Nie tylko elfy lubią mrok! - O mrocznych rasach
Ohayo! a może Naggaroth? Witam w kolejnym wpisie na moim blogu. Ostatnio pisałem o niewolnictwie, co sprawiło, że natknąłem się na film na kanale Grungeon Mastera o mrocznych elfach. To też sprawiło, że zacząłem zastanawiać się nad w miarę popularnym motywem istnienia ras, które są odpowiednikami typowych ras, tylko że mrocznymi. Zazwyczaj przykładami tego są mroczne elfy, jednakże znajdziemy także przykłady mrocznych krasnoludów, mrocznych gnomów itd. Do tego jeszcze obecnie słucham sobie audiobooków dotyczących nowego dodatku do MtG: Lorwynn Eclipsed. Niestety, jedyna postać niebinarna, Ashling, została zmisgenderowana i uznana za kobietę (a przypominam, rozważania o płciowości Ashling i to prowadzone przez samu Ashling odbywały się w czasach, gdy nie słyszało się zbytnio o osobach niebinarnych), ale poza tym historia jest nawet fajna. No i dowiedzieliśmy się, że jeden z bohaterów, którego losy śledziliśmy przez jakiś rok, Kellan, jest księciem Shadowmoor. Tak, Oko jest synem Oo...
.png)








