Film tak śmieszny, że aż Straszny. - Recenzja "Strasznego Filmu" (6)
Ohayo! a może Woodville! Witam w kolejnej recenzji na moim blogu. W tym tygodniu obejrzałem film, który chciałem obejrzeć od momentu, gdy zobaczyłem pierwszy zwiastun. Jestem bowiem fanem gatunku filmowego, który był nazywany przez mojego wykładowcę od telewizji "movie movies". Są to bowiem parodie skupiające się zazwyczaj na pewnej konwencji gatunkowej, jak horror, film superbohaterski ( Superhero , reż. C. Mazin 2007) czy filmy katastroficzne ( Totalny Kataklizm , reż. J. Friedberg, A. Saltzer 2008). Mój wykładowca twierdził, że są to filmy raczej słabe. Ale o gustach się nie dyskutuje. Szczególnie o moich, bo są bardzo słabe i to, co inni wyśmiewają jako słabe filmy (jak Ostatni rejs Demeter ...), ja lubię! I dlatego bardzo czekałem na szóstą odsłonę Strasznego Filmu , którego jest to recenzja. Zapraszam!








