Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Firanki są niebieskie, a wilki są wilkami - BEASTARS i to, jak metafory mogą nie działać

 Ohayo! a może Akademia Cherryton? Witam w kolejnym wpisie na moim blogu. Ostatnio zacząłem oglądać Beastars, którego ostatni sezon wyszedł stosunkowo niedawno. I przypomniałem sobie te liczne eseje, które dopatrywały się w Legoshim różnych rzeczy: geja, gwałciciela czy nawet "osoby, która lubi dzieci aż za bardzo" (takiej, która brzmi jak skrót pliku Adobe). Problem, który mam z tymi interpretacjami, to to, że opierają się na metaforach, których słuszności uzasadnić nie mogę! Jakakolwiek interpretacja oparta na metaforze, że związek Legoshiego i Haru albo ogólne społeczeństwo tego anime (a wcześniej mangi) symbolizują coś, wydają się nie trzymać kupy. To z kolei przywodzi na myśl trochę cichszą, lecz za to starszą oraz szerszą dyskusję o tym, czy w fantastyce jest miejsce na metaforę. Dziś o tym porozmawiamy!

Najnowsze posty

Jak się wystroiły kraje! - O ustrojach państw

Na Tropach Monstrów #81: Mućka jak się patrzy - BYDŁO

Cicha woda brzegi rwie, zaraz się dowiesz, jak i gdzie! - Światotwórstwo rzek

Czy to nadal jest fantasy? - Drama z romantasy!

Biały Zbawca nie musi być biały - O problemie motywu Białego Zbawcy w fantastyce

Kryzys tradycyjnych wartości (?) - O wartościach w fantastyce i gdzie się one podziały?

Na tropach monstrów #80: Co w lesie chrumka: ŚWINIE I DZIKI

Nie bądźmy jak JK Rowling! - Błędy z Harry'ego Pottera, na których lepiej się uczyć niż je powtarzać

Nie drzyj japy, mamy mapę! - Jak tworzyć mapy do fantasy?

Fantastyczny pośredniak - Czyli czym zajmują się bohaterowie fantasy?