Czyli wszyscy tu noszą fedory? - O Planetach Kapeluszy i różnorodności wewnątrz fikcyjnych kultur
Ohayo! a może Berlin! Witajcie w kolejnym wpisie na moim blogu. Dzisiejszy post na pewno publikowany już w okresie wakacyjnym (choć piszę go jeszcze w maju). Czy w tym roku mam jakieś pomysły na wpisy wakacyjne? Może, trochę, choć nie wiem, czy uda mi się urządzić z tego taki wakacyjny maraton, jak w zeszłych latach... Ale dziś zdecydowanie będzie trochę o podróżach. I to nie byle jakich, bo na obce planety... Planety, gdzie wszyscy noszą kapelusze! Dobra, to nie będzie wpis o podróżach międzyplanetarnych, ale o czymś, co nazywa się planetą kapeluszy, i o tym, do jakiego stopnia jest to złe. A więc przygotujcie swoje najlepsze kapelusze, sombrero, fedory, fezy czy cokolwiek tam macie, bo dziś wyruszamy omówić planetę kapeluszy!








