Na tropach monstrów #85: Dziesiątki kolorów i smaków, ale i tak najlepsze z cebulą - ELFY (po raz kolejny)
Ohayo! a może Kyonin! Witam w kolejnym wpisie na moim blogu. Jest to pierwszy wpis przygotowany na Spooktober 2026! Od jakiegoś czasu próbuję poddać pewnej rewizji wpisy z serii Na tropach monstrów, które pisałem na początku. Nie zmieniam ich (choć może niektórym z nich przydała by się redakcja), a zamiast tego piszę nowe. Zrewidowałem już wampiry , smoki i orków , a wpis o teriantropach może być uznany za rewizję wpisu o wilkołakach. Dzieje się tak, gdyż moja wiedza o danych istotach, zarówno z punktu widzenia mitologii, jak i popkultury, a także sposób pisania o tym wszystkim się zmieniają. Znalazłem swoją formułę, której w tych wczesnych wpisach nie ma. I dziś przychodzę z rewizją mojego ósmego wpisu z serii Na tropach monstrów. A więc przygotujcie się na długie uszy, ostre strzały i pradawne cywilizacje, bo dziś mowa będzie o elfach.









