Firanki są niebieskie, a wilki są wilkami - BEASTARS i to, jak metafory mogą nie działać
Ohayo! a może Akademia Cherryton? Witam w kolejnym wpisie na moim blogu. Ostatnio zacząłem oglądać Beastars, którego ostatni sezon wyszedł stosunkowo niedawno. I przypomniałem sobie te liczne eseje, które dopatrywały się w Legoshim różnych rzeczy: geja, gwałciciela czy nawet "osoby, która lubi dzieci aż za bardzo" (takiej, która brzmi jak skrót pliku Adobe). Problem, który mam z tymi interpretacjami, to to, że opierają się na metaforach, których słuszności uzasadnić nie mogę! Jakakolwiek interpretacja oparta na metaforze, że związek Legoshiego i Haru albo ogólne społeczeństwo tego anime (a wcześniej mangi) symbolizują coś, wydają się nie trzymać kupy. To z kolei przywodzi na myśl trochę cichszą, lecz za to starszą oraz szerszą dyskusję o tym, czy w fantastyce jest miejsce na metaforę. Dziś o tym porozmawiamy!









