Jak się wystroiły kraje! - O ustrojach państw

 Ohayo! a może Florencja!

Witam was w kolejnym wpisie na moim blogu. Jakiś czas temu (2 tygodnie temu, względem momentu, gdy piszę te słowa) wrzuciłem wpis o mapach. Z tego powodu trochę się bawiłem w Azgaarze (jest to darmowa strona do robienia map) i... zauważyłem, że tworząc państwa, pojawia się pytanie o ustrój. Nie jest to ważne, jeśli tworzymy mapę po to, by mieć mapę, ale jednak pobudza wyobraźnię. Warto wiedzieć, jaki ustrój posiada dany kraj w fantastyce, szczególnie, jeśli jest to kraj, na którym skupia się akcja dzieła.

I choć można zawsze powiedzieć "wszystkie kraje są monarchiami", warto przemyśleć inne wybory. A nawet monarchia może zawierać w sobie coś więcej, niż tylko informacja, że na tronie siedzi król.


A więc zaczynajmy!

Rodzaje ustrojów

Zacznijmy może od tego, jakie rodzaje ustrojów, albo też form państw, zostały podane w Azgaarze.
Wyznaczonych zostało tam pięć zbiorów kategorii: Monarchia, Republika, Unia, Teokracja i Anarchia. Nie zastanawiajmy się (jeszcze), co one oznaczają, lecz zobaczmy, co mają one w sobie.
(Wszystko jest po angielsku, więc prezentuję swoje, niezbyt idealne, tłumaczenie.)
  • Monarchia
    • Bejowstwo (Beylik)
    • Despotat (Despotate)
    • Dominium (Dominion)
    • Księstwo (Duchy)
    • Emirat (Emirate)
    • Imperium (Empire)
    • Horda (Horde)
    • Wielkie Księstwo (Grand Duchy)
    • Heptarchia (Heptarchy)
    • Khanat (Khaganate)
    • Królestwo (Kingdom)
    • Marchia (Marches)
    • Księstwo (Principality)
    • Satrapia (Satrapy)
    • Szogunat (Shogunate)
    • Sułtanat (Sultanate)
    • Carat (Tsardom)
    • Ułus (Ulus)
    • Wicekrólestwo (Viceroyalty)
  • Republika
    • Kancelariat (Chancellery)
    • Państwo-miasto (City-state)
    • Diarchia (Diarchy)
    • Federacja (Federation)
    • Wolne Miasto (Free City)
    • Republika (Republic)
    • Tetrarchia (Tatrarchy)
    • Kompania Handlowa (Trade Company)
    • Triumwirat (Triumvirate)
  • Unia
    • Konfederacja (Confederacy/Confederation)
    • Konglomerat (Conglomerate)
    • Wspólnota (Commonwealth)
    • Liga (League)
    • Unia (Union)
    • Zjednoczone Hordy (United Hordes)
    • Zjednoczone Królestwo (United Kingdom)
    • Zjednoczone Prowincje (Unite Provinces)
    • Zjednoczona Republika (United Republic)
    • Zjednoczone Stany (United Sattes)
    • Zjednoczone Plemiona (United Tribes)
  • Teokracja
    • Diecenzja (Bishopric/Diocese)
    • Bractwo (Brotherhood)
    • Kalifat (Caliphate)
    • Święte Księstwo (Divine Duchy)
    • Święte Królestwo (Divine Kingdom)
    • Święte Cesarstwo (Divine Empire)
    • Eparchia (Eparchy)
    • Egzarchat (Exarchate)
    • Święte Państwo (Holy State)
    • Imamat (Immamah)
    • Patriarchat (Patriarchate)
    • Teokracja (Theocracy)
  • Anarchia
    • Gmina (Commune)
    • Wspólnota (Community)
    • Rada (Council)
    • Wolne Terytorium (Free Teritory)
    • Plemię (Tribe)

Podział taki jest... co najmniej nie do końca sensowny. Na przykład diarchia czy tetriarchia były bliższe monarchii niż demokracji, gdyż tam również istnieli władcy, aczkolwiek nie był to jeden władca (mono+arche), lecz dwóch (di+arche) lub czterech (tetra+arche). Z kolei święte cesarstwo, przynajmniej w naszym, rzeczywistym świecie, nie różniło się zbytnio od normalnego cesarstwa. Federacja to bardziej forma unii niż republiki. No i nie jestem pewien, czy gdziekolwiek uznawano hordę jako formę państwowości.
No i chyba większość elementów w kategorii teokracji nie było elementem politycznych podziałów państw, a religijnych terytoriów. Chyba tylko kalifat był traktowany jako kategoria państwa.

Jednakże podział ten, niezależnie jak koszmarnie rozklasyfikowany, nie jest kompletnie zły. Po części, jest on potrzebny w Azgaarze, jeśli tworzymy państwa, których dłuższe nazwy chcemy zawrzeć na mapie. Dzięki wiedzy, że krótka nazwa kraju to Alamakota i temu, że jest to księstwo, strona może wygenerować automatycznie nazwę Księstwo Alamakoty albo Księstwo Alamakockie. (Oczywiście, po angielsku, więc byłoby to Duchy of Alamakota or Alamakotean Duchy.) Dlatego też tyle jest opcji do wyboru, nawet jeśli nie wszystkie były rzeczywistymi typami państw.

Czym jest ustrój i jak go nie rozstroić?

Ustrój polityczny to struktura określająca system polityczny państwa, to, kto rządzi i w jaki sposób.
Pierwszym, kto próbował jakoś skategoryzować ustroje polityczne, był Arystoteles, który wyróżnił podział autokrację (rządy jednej osoby lub bardzo małej grupy osób), arystokrację (rządy mniejszości, wybranych) i demokrację (rządy ludu). Oczywiście, kategorie te mogą się w pewien sposób rozpływać, bo chociażby w zależności, jak ujmie się pojęcie "lud", demokracja może być bliższa arystokracji (rządom najlepszych), gdyż np.: w Atenach za obywateli uznawano tylko wolnych mężczyzn urodzonych w Atenach, którzy osiągnęli odpowiedni wiek. Dlatego też cudzoziemcy, kobiety, niewolnicy i dzieci nie mieli w Atenach prawa głosu.
Podobnie zresztą próbowano robić w Ameryce z osobami czarnoskórymi.

Ciekawym pojęciem jest również autokracja, czyli samowładztwo, gdzie rządzi bardzo mała grupa osób. O ile w wypadku arystokracji można mówić o tworzeniu się pewnych kast albo stanów społecznych, które są klasą rządzącą, tak autokracja skupia się na jednostkach. Najbardziej znany rodzaj autokracji to monarchia, gdzie władzę sprawuje jeden władca. Zazwyczaj tytuł tego władcy determinuje to, jak nazywać się będzie kraj (i tu muszę daćć dużego plusa Azgaarowi, bo fajnie to podsumował, choć dodał także tytuły związane z zarządcami pomniejszych terytoriów):
  • Bej - Bejowstwo
  • Car - Carstwo/Carat
  • Cesarz - Cesarstwo
  • Despota - Despotat
  • Książę/Diuk - Księstwo
  • Emir - Emirat
  • Imperator - Imperium 
  • Wielki Książę - Wielkie Księstwo
  • Khan - Khanat
  • Król - Królestwo
  • Margrabia - Marchia/Margrabiowstwo
  • Satrapa - Satrapia 
  • Szogun - Szogunat
  • Sułtan - Sułtanat
  • Wicekról - Wicekrólestwo 
Jednakże były także inne ustroje autokratyczne oprócz monarchii, przy czym część z nich mogła zachowywać tytuły.
Przykładem czegoś takiego może być spartańska diarchia, czyli dwuwładztwo, gdzie było dwóch królów, albo rzymska tetrarchia, w gdzie było dwóch cezarów i dwóch augustów (razem 4 władców).
Jednocześnie jednak władza autokratyczna może wynikać z różnych wpływów. Czasami władza ta jest dziedziczna, podczas gdy w innych przypadkach władca był wybierany w ramach elekcji, co zdecydowanie zwiększało wpływy szlachty. Nie tylko bowiem to szlachta wybierała króla, ale król na ogół pochodził z wewnątrz (choć w Polsce tylko 5 z 13-14 nosiło miano "Królów Piastów", mimo że dynastia Wazów była potomkami Jagiellonów).

Co jest ważne, monarchia elekcyjna nie jest demokracją! Nie prawdziwą, w każdym wypadku, bo dawała głos jedynie nielicznym. To nie była demokracja, rządy ludu, lecz arystokracja, rządy "najlepszych".
Aby monarchia istniała w ustroju demokratycznym albo wszyscy (zarówno bogaci, jak i biedni) muszą wybierać monarchę, albo monarcha jest jedynie funkcją reprezentacyjną, jak to się dzieje w wypadku Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji itd. w dzisiejszych czasach.
Ogólnie, demokracja może być uznana za jeden z najbardziej pierwotnych ustrojów, bo całkiem sensownie byłoby założyć, że jaskiniowcy mogli funkcjonować w plemionach, gdzie każdy mógł mieć głos.
Pierwsze państwa demokratyczne pojawiały się już w starożytności. Chodzi o Ateny, a także Rzym, który, pomiędzy byciem królestwem a cesarstwem, był republiką, nie były tak równościowe, jakbyśmy tego chcieli.
Później, w średniowieczu istniały kraje, które również próbowały przyjąć demokratyczne sposoby rządzenia. Często elementy tej demokracji nie były pełnoskalowym parlamentem, a jedynie jakąś radą. Chociaż warto zauważyć, że parlamenty Islandii i Wysp Owczych to wytwory już VIII i IX wieku.
Niemniej wciąż demokracja bywała trudna do utrzymania na większych terytoriach, przez co to właśnie miasta-państwa były tak bardzo popularnymi ośrodkami demokracji.
Dobrym przykładem była Florencja, która przynajmniej w założeniu miała odseparować władzę od szlachetnie urodzonych arystokratów... Rządziła rotacja (zmieniająca się co kilka miesięcy) bogatych kupców. Co nie oznacza, że nie było potężnych rodów, bo Medyceusze są chyba drugim najsłynniejszym rodem w historii Europy, zaraz po Habsburgach, którzy rządzili połową Europy...
Jednakże to pokazuje, że jednak w średniowieczu była możliwa demokracja (wbrew temu, co napisałem kilka lat temu). Oczywiście, nadal możnaby było mówić o pewnej warstwie oligarchów, sprawujących władzę, jednakże w porównaniu z monarchiami ówczesnych czasów było to całkiem dobre.
Innym przykładem jest z kolei powolna demokratyzacja takich krajów jak Polska czy Anglia, gdzie, choć król nadal był, to władza zaczęła przechodzić z rąk jego, do rąk szlachty, co zdecydowanie mogło ułatwić późniejszą pełną demokrację, bo wystarczyłoby otworzyć powstałe instytucje urzędów dla normalnych ludzi.

Jednakże pierwszą demokracją, w której wszyscy mieli mieć prawo głosu, była... Korsyka. W 1755 wprowadziła ona konstytucję, która dawała prawa wyborcze wszystkim mężczyznom, a także później miano wprowadzić prawa wyborcze kobiet. Republika Korsykańska istniała jednak bardzo krótko, więc rzadko mówi się o tym, że to nie USA, ale właśnie ona wprowadziła pierwszą konstytucję.
Ale zdecydowanie Ameryka również mogła się pochwalić swoją demokracją, gdyż wprowadziła prawo, by wszyscy Amerykanie mogli wybierać prezydenta.
Przy czym, tu widać jedną wielką wadę demokracji, albo raczej dziurę, która pojawiała się w niej już od czasów antycznych. Choć bowiem każdy obywatel mógł wpływać na działanie państwa, obywatela można było dość swobodnie definiować. Nawet po wojnie secesyjnej czarnoskórzy mężczyźni mieli ograniczone prawa do głosowania, które były ograniczane nawet w drugiej połowie XX wieku. Z kolei prawa wyborcze kobiet były do 1920 (czasu wprowadzenia 19. poprawki) zależne od stanu, z czego jakaś połowa wschodniego wybrzeża nie dawała kobietom żadnych praw wyborczych.

Innym ciekawym przykładem demokracji były... Niemcy. A dokładniej, Niemcy w latach 30., gdy to na rolę kanclerza został powołany przez prezydenta znany nam wszystkim Adolf H.. Choć bowiem on przegrał wybory w 1932., nadal był ważną postacią dla NSDAP, które stało się ważną partią po tym, jak dzięki Pożarowi Reichtagu (około miesiąca po zaprzysiężeniu H.) udało się zlikwidować opozycję.
Przykład ten pokazuje, jak szybko demokracja może przemienić się na powrót w autokrację.
Innym przykładem, już fikcyjnym, jest słynna scena z Gwiezdnych Wojen: "Tak właśnie umiera wolność... z gromkimi brawami"


Jednocześnie jednak to spektrum władzy: od władzy dla jednej osoby do władzy dla ludu, nie jest jedyną perspektywą na politykę.
Platon wyróżnił w swojej Państwie (dziele, nie w Atenach) pięć rodzajów form rządów w zależności od tego, jakie zasady rządzą:
  1. arystokracja - tu rozumiana jako rządy ładu i porządku, dosłownie to, co miano na myśli, gdy nazywano to rządami najlepszych
  2. demokracja - wolność i równość każdego
  3. oligarchia - rządy bogatych i rynku
  4. timokracja - rządy honoru i szacunku
  5. tyrania - rządy strachu, dyktatura
Te formy są wymienione na Wikipedii i choć spotkałem się z inną wersją tego (artykuł Stawrowskiego), a co więcej, informacje te chyba nie do końca zgadzają się z tym, jak to przedstawił Platon, myślę, że to wyliczenie ukazuje jakie barwy może przyjmować władza.
O ile bowiem arystokracja tak przedstawiona jest wydawać się może wręcz baśniowym rządem ekspertów, którzy zawsze mieliby wiedzieć, co zrobić, tak inne formy okazują to, jakie wartości kierować mogą państwem:
  • w demokracji wszyscy są równi, więc tym, co decyduje, jest głos większości
  • w oligarchii władzę mają pieniądze i to, co można za nie kupić
  • timokracja dąży do władzy chwały, honoru i glorii.
  • tyrania to z kolei władza strachu; zastraszanie poddanych, by słuchali się władcy i się mu nie sprzeciwiali
Oczywiście, jak zawsze, wszystko można sprowadzić do uogólnienia.

I brakuje tu jednej rzeczy! Choć bowiem demokrację można powiązać z wolą ludu, oligarchię i timokrację ze szlachtą, a tyranię z monarchią, w tym wszystkim brakuje jeszcze jednego ważnego czynnika, jakim jest religia.
Przez większość trwania historii kraje nie były sekularne. W niektórych może i istniała wolność religijna, jednak i tak zazwyczaj jedna religia miała władzę polityczną. Tak działo się w Polsce, gdzie mimo bardzo całkiem sporej wolności religijnej i tak to katolicki biskup gnieźnieński był interrexem, władcą w okresie między śmiercią jednego króla, a wyborem kolejnego. Z kolei w innych krajach ta władza bywała subtelniejsza, ale nie zawsze.
Władza duchownych miała zresztą sens. Oprócz oczywistego faktu, że duchowni albo inni kapłani mieli (przynajmniej w oczach ludzi) większy dostęp do bóstw, byli także najczęściej najlepiej wykształceni. To właśnie kościół odpowiadał za zachowanie wiedzy z okresu antycznego i to właśnie w klasztorach kształciły się pokolenia myślicieli, filozofów i pisarzy. Miewali oni więc przewagę nad niewykształconym na ogół ludem.
To więc sprawia, że władza duchownych była obecna w wielu krajach, zaczynając od starożytności, gdzie kapłani mieli dużo do powiedzenia, poprzez bardzo religijne w Europie średniowiecze, a nawet odgrywa ważną rolę do dziś.
Sytuację, gdy rządzą duchowni, nazywa się (trochę błędnie) teokracją. Tak naprawdę, jest to hierokracja, gdyż są to rządy kapłanów (gr. "hierós" - święty), a nie bogów (teos). Co nie oznacza, że prawdziwa teokracja, czyli władza bogów, nie istniała w historii. Właściwie, teokracja taka jest formą monarchii, gdzie władca jest uznawany za boga, tak jak to się działo z faraonami oraz cesarzami Japonii czy Chin.
Jednakże taka hierokracja również może być połączona z monarchią. Oprócz, rzecz jasna, uznawania monarchy za bożego pomazańca, czasami królowie pełnili także role kapłanów, czego najlepszym dowodem jest kościół anglikański, którego zwierzchnikiem jest obecny władca Wielkiej Brytanii.

A więc ostatecznie, władzę mogą pełnić cztery grupy:
  1. tak zwane centrum - monarcha, prezydent czy inna głowa państwa
  2. szlachta
  3. lud
  4. duchowni
W zależności od konkretnej sytuacji, każda z tych grup może mieć albo nie mieć władzy. Np.: w wypadku demokracji szlachta może zaniknąć całkowicie jako grupa wpływów, a także mocno ograniczyć wpływ monarchy, ale z kolei w wypadku przejęcia całkowitej władzy przez to centrum, władzę może mieć tylko ono... Choć i tak może się próbować wesprzeć innymi grupami, tak jak nawet Hitler odwoływał się (o zgrozo!) do chrześcijaństwa, by zyskać poparcie ludu.

Jeden kraj? A może więcej? - federacje czy unitaryzm

Jest jeszcze jedna kwestia, o której chciałem opowiedzieć.
Otóż kraje są różne i różnie podchodzą do kwestii jedności państwowej. Kraje takie jak Polska są unitarne, zjednoczone pod jednym rządem centralnym, a rządy lokalne mają stosunkowo mało do powiedzenia, o ile nawet istnieją. Z kolei kraje takie jak USA czy Niemcy, są krajami federalnymi, składającymi się z jednostek terytorialnych, które mają własne rządy i własne prawa. I choć cały kraj podlega oficjalnie rządowi centralnemu, rząd ten zezwala tym częściom składowym na pewną dozę wolności, dzięki czemu prawo w Nebrasce może się różnić od prawa w Illinois.

Nie ma jakiejś konkretnej zasady, która mówi, że państwa unitarne są mniejsze od federacji, czego przykładem jest troszkę mniejsza od Polski Belgia. Często jednak te duże państwa jak Rosja, USA czy Kanada są federacjami, choć i tak Chiny są unitarne.
Ale czemu się tak dzieje, że są takie i takie państwa?
Wytłumaczeń może być wiele. Przede wszystkim niektóre kraje zostały zjednoczone tak mocno, że nie udało się rozdzielić pomniejszych terenów, więc podziały, o ile w ogóle istnieją, służą jedynie ułatwianiu władzy centralnej. To się stało z Polską w XX wieku, gdy po tych wszystkich wojnach odzyskaliśmy niepodległość. Cały rząd był scentralizowany z Warszawie i nie było zbytnich ruchów separatystycznych dążących do uniezależnienia się województw.
Z kolei w Niemczech doszło do podziałów. W wyniku wojny trzydziestoletniej i podpisanego na jej koniec pokoju westfalskiego kraje związkowe Niemiec zyskały częściową autonomię. Później wielokrotnie próbowano zjednoczyć je, z różnym skutkiem, aż obecnie, po wielu przebudowach, utworzeniu i połączeniu się dwóch wersji Niemiec i innych wydarzeniach powstały Niemcy... i Austria, która była niegdyś częścią Niemiec, a nawet nimi rządziła, ale już nie rządzi...
Innym przykładem jest Zjednoczone Królestwo, którego części były niegdyś osobnymi państwami, z osobnymi rządami, choć miały jednego władcę, i połączyły w jeden kraj stosunkowo niedawno. Coś podobnego można byłoby powiedzieć o Polsce i Litwie, które przez jakiś wiek były połączone unią personalną, choć pozostawały osobnymi państwami, które zjednoczyły się w Rzeczpospolitą Obojga Narodów dopiero w XVI wieku, nadal zachowując trochę odrębności, chociażby w niektórych sprawach wewnętrznych. Do tego, król Polski nie był królem Litwy, ale miał osobny tytuł - księcia litewskiego.
No i są jeszcze przykłady takie jak Stany Zjednoczone, które zaczynały jako osobne kolonie, a później próbowały zachować swoją niezależność. Do tego, często gdy USA dodawały kolejne stany, były one często przejmowane osobno, tym samym zachowując poniekąd swoją odrębność - Luizjana od Francji, Alaska od Rosji, a Hawaje od prawowitego rządu Hawajów.

Ostateczna lista ustrojów

Dobra, czas to kończyć. Początkowo chciałem uczynić ten post częścią przeglądu estetyk, jednakże zbyt bardzo rozpisałem się o tym wszystkim, więc raczej nie zaczynałbym teraz robić przeglądu różnych ustrojów. Tym bardziej, że większą część z nich już tu wytłumaczyłem.
Ale teraz zróbmy szybki przegląd, bez dziesięciu tysięcy różnych grafik (a może jednak się o nie postaram...), różnego rodzaju ustrojów politycznych, zarówno tych prawdziwych, jak i fikcyjnych.

Zacznijmy od autokracji, czyli ustrojów, gdzie rządzi jedna osoba:
  • dyktatura - forma rządów sprawowanych przez dyktatora, który ma często władzę absolutną. Dyktatura często wiąże się z totalitaryzmem, czyli podporządkowaniem jednostki (innej niż dyktator) rządowi.
  • monarchia absolutna - monarchia, w której monarcha ma władzę absolutną, skupiając w swojej osobie władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Może więc samodzielnie tworzyć nowe prawa oraz zarządzać państwem, a także stanowić najwyższą instancję sądu.
  • monarchia despotyczna - monarchia, w której monarcha nie podlega żadnym prawom, a jednocześnie ma nieograniczoną władzę.
  • monarchia dziedziczna - monarchia, w której tron jest dziedziczony, zazwyczaj przez syna poprzedniego monarchy, choć są też przykłady, gdy władzę dziedziczą córki lub inni krewni.
  • monarchia elekcyjna - monarchia, w której władca jest wypierany w ramach wyborów, najczęściej organizowanych pośród szlachty albo specjalnie wybranych książąt elektorów.
    Przykład z fantasy: Imperium z Warhammera Fantasy
  • monarchia konstytucyjna - monarchia, w której władza monarchy jest ograniczana konsytytucją.
  • monarchia patrymonialna - monarchia, w której państwo jest prywatną własnością monarchy.
  • monarchia parlamentarna - monarchia, w której władza monarchy jest ograniczana przez parlament.
  • monarchia teokratyczna - monarchia, w której władca jest uznawany za boga albo jest bogiem.
    Przykład: Imperium Ludzkości z WH40k.
  • monarchia stanowa - monarchia oparta na swoistej piramidzie stanów, na której czele stał monarcha.
Oczywiście, niektóre formy mogą na siebie zachodzić, jak chociażby to, że monarchia może być jednocześnie absolutna i dziedziczna.


Następnie przejdźmy do rządów, które wykorzystują małe grupy ludzi jako grupę rządzącą. Miewa to różne nazwy: arystokracja ("rządy najlepszych") albo oligarchia ("panowanie nielicznych"). Przykładami takich oligarchii są:
  • arystokracja - rządy szlachty
  • geniokracja - rządy najmądrzejszych, gdzie władzę mieliby tylko ci o odpowiednio wysokim IQ
  • gerontokracja - rządy starszyzny
  • hierokracja - rządy kapłanów
  • kraterokracja - rządy silnych
  • kritarchia - rządy sędziów, jak w Księdze Sędziów
  • magokracja - rządy magów, z oczywistych względów nie obecna w rzeczywistości.
    Przykład: Dalaran z WoWa
  • merytokracja - rządy zasłużonych, którzy coś wytwarzają
  • plutokracja - rządy najbogatszych
  • stratokracja - rządy wojskowych
  • tajne stowarzyszenie - rządy należących do tajnej grupy pociąga za sznurki w państwie
  • timokracja - rządy uhonorowanych, zarówno ze względu na swoje dokonania, jak i posiadane własności
Ustroje takie mogą przybierać kształty podobne do niektórych form autokracji, gdy przedstawiciele danej grupy stanowiliby bezpośrednie otoczenie monarchy i tym samym wpływali na politykę, albo demokracji, gdy to populacja głosująca składa się z przedstawicieli danej grupy.
Bo stosunkowo rzadko kiedy mamy do czynienia z otwartą formą oligarchii. Często kryje się ona pod pozorami innych ustrojów.


A skoro już zacząłem mówić o demokracji... Demokracja to rządu ludu, najczęściej odbywające się poprzez głosowanie.
  • demarchia - rząd składa się z losowo wybranych członków społeczeństwa
  • demokracja bezpośrednia - lud decyduje bezpośrednio o wszystkim.
  • demokracja pośrednia - lud wybiera rząd, który następnie decyduje o sprawach państwa
  • demokracja z cenzusem wyborczym - głosować mogą tylko osoby, które należą do danej grupy, np.: tylko biali mężczyźni (w Ameryce).



Do tego dochodzą także różnego rodzaju formy republik, bo zazwyczaj demokracja tworzy republiki... choć są, jak mówiłem, monarchie, gdzie monarcha jest tylko po to, by ładnie wyglądać, a cała władza jest w rękach ludu.


Jak ustrój wpływa na dzieło?

Ale można się zastanawiać, jak ważny jest ustrój danego kraju w kontekście dzieła.
Odpowiedź: różnie to bywa!
W zależności od gatunku dzieła oraz tego, kim są główni bohaterowie, może to być zaledwie ciekawostka albo coś bardzo kluczowego. W szczególności ważny bywa ustrój w fantastyce politycznej, gdzie polityka jest nawet w nazwie. Do tego, jeśli główny bohater jest z rodziny królewskiej, także może to zwiększyć znaczenie znajomości ustroju przez zarówno autora, jak i odbiorców.
Jeśli dzieło nie dotyczy spraw władzy, a skupia się, na przykład, na walce z potworami, wiedza o ustrojach różnych państw będzie zbędna, ale jeśli chodzić będzie o tematy polityczne (np.: słynną narrację o zaginionym dziedzicu i złym uzurpatorze) już jak najbardziej może się ona przydać.

Oczywiście, to, co tutaj opisałem, to zaledwie czubek góry lodowej. Ale i tak czuję się, jakbym zrobić całkiem sporo.
Może to dlatego, że post ten pisałem całkiem długo.
Dosłownie przez ten wpis znów zacząłem grać w Cywilizację! I udało mi się skończyć rozgrywkę!
Jeśli się wam podobało, napiszcie komentarz i udostępnijcie ten post, by mój blog się rozwijał!
Do przeczytania!

Bibliografia

Komentarze

Popularne posty