Maski na twarze i zaczynamy grę! - Tworzenie uczestników Phantasmoon Games z Honkai Star Rail w Fabuli Ultimie!

 Ohayo! a może Planarcadia!?

Witam w kolejnym wpisie na moim blogu! Nie minął jeszcze tydzień od patcha 4.4 Honkai Star Rail, w którym wreszcie udało nam się pokonać Asada Pramada, Lorda Niszczyciela, Emanatora Destrukcji. Myślałem, że to zakończy wątek Planarcadii, bo 4.5 miało być już przejściem do Astropolis i wakacyjnego patcha, jednak zakończenie brzmi całkiem otwarcie.

Jednakże chyba nie ma lepszego momentu, aby podsumować całe rozgrywki Phantasmoon! Nie, jeśli za miesiąc wyruszymy gdzie indziej.

I dlatego właśnie postanowiłem zrobić pewien projekt, który planowałem od dłuższego czasu, jednakże czekałem na rozwój wypadków... To znaczy przecieki dotyczące postaci z Planarcadii. Jednakże, z uwagi na to, że (w momencie, gdy to piszę) o Perle nie ma żadnych informacji, zdecydowałem się zrobić wreszcie ten wpis.

A o co chodzi? Jak wiecie, uwielbiam Fabulę Ultimę! To moje ulubione RPG, a do tego uwielbiam pisać o nim na moim blogu. Zrobiłem już wpisy o klasach i tworzeniu postaci. Nie wykluczam, że gdy wreszcie zdobędę Atlas Natural Fantasy, zrecenzuję go!
I ta moja miłość do tej gry sprawia, że z wielką chęcią się nią bawię. I przyszło mi do głowy pewne wyzwanie, trochę może zainspirowane tymi wszystkimi filmami z robienia postaci z jakiegoś znanego dzieła w D&D. Postanowiłem więc zrobić grupę postaci z jakiegoś dzieła w Fabuli Ultimie.


I, jak może się domyślacie po tym, co wcześniej napisałem, (i po tytule), zamierzam dziś zrobić postaci 8 uczestników Igrzysk Widmowego Księżyca (Phantasmoon Games) z Honkai Star Rail. 

A więc, jeśli lubicie FU albo Honkai Star Rail, albo oba te gry, zapraszam do dalszej lektury.

Zasady wyzwania

Zanim przystąpimy do tworzenia postaci, warto przemyśleć zasady, jakimi chcę się tu kierować.
Mianowicie, te postaci zdecydowanie nie są początkujące. Trailblazer (później nazywany także Caelus, bo gram postacią męską) przeżył już wiele innych przygód wcześniej, które odcisnęły piętno na jego zdolnościach.
Do tego wiele innych postaci tu pokazanych, jest SP. Czym jest SP? To jest specjalne określenie na postaci w grach gacha, które są tą samą postacią, co inna, istniejąca wcześniej, ale z pewną dodatkową mocą. Można to uznać po prostu za formy specjalne (od czego z resztą skrót SP się bierze). Oficjalnie, te formy są tymi samymi postaciami, co wcześniejsze ich wersje.
I chciałbym, żeby to było uwzględnione... I tego nie da się zrobić bez postaci bardziej rozwiniętych, zarówno poziomami, jak i innymi zdolnościami. Dlatego chciałbym, żeby wszystkie z nich miały poziom 10 (co jest wystarczającą zmianą poziomów, by postać była silniejsza, ale jeszcze jest to za mało na Heroiczną Umiejętność), a do tego każda z nich miała jakąś niepospolitą lub niestandardową broń. Z tego powodu nie będą się aż tak przejmować kosztami, bo to by nie dało rady.
No i mistycy mogli by mieć więcej niż jedno Arkanum.
Ale co z tymi zdolnościami? Cóż, chciałbym, żeby zdolności, które dałbym tym postaciom, odzwierciedlały to, jak działają w walce w Honkai Star Rail, choć jednocześnie chciałbym także, aby ich zdolności były poprawne lorowo.

Omówmy to na przykładzie, którego nie użyję tutaj, czyli Yao Guang. W grze, Yao Guang jest supportem Elation, powoduje Aha Instant, a tym samym umożliwia innym postaciom atakowanie jeszcze raz. Jej zdolności powinny więc dawać innym możliwość częstszego albo wcześniejszego ataku.
Jednocześnie jednak Yao Guang jest kimś, kto przewiduje przyszłość, choć nie jest to przedstawione aż tak bardzo w grze.
W efekcie Yao Guang byłaby Magiem Chaosu (3 - Szczęśliwa Siódemka, Wróżnbiarstwo i Przyspieszenie), Mistrzem Wiedzy (3 - 2x Przebłysk Wiedzy, Wiedza to potęga) i Łotrzycą (4 - 2x Unik, Wysokie obroty i Do zobaczenia!). Miałaby specjalny wachlarz, z którego rzucałaby metalowymi piórami, a więc broń miotaną. Jej statystyki prawdopodobnie skupiałyby się na wysokim Wejrzeniu, a jej najmniejszą cechą byłaby Potęga.

Do tego, chciałbym zaznaczyć, że będę używać jedynie opcji z Podręcznika Głównego, Atlasów High Fantasy i Techno Fantasy oraz oficjalnych dodatków, jak ten z Nekromantą czy Rework Mistyczki. Nie mam jeszcze Atlasu Natural Fantasy.

A więc zaczynajmy!

Uczestnik #1: Sunday

Zacznijmy od postaci, która jest najstarsza (przynajmniej pod względem formy, w której występuje jako uczestnik). Sunday jest bowiem postacią z 2.7, a więc jeszcze sprzed Amphoreus.
Sunday jest halovianinem, przedstawicielem rasy o pewnych anielskich cechach, jak chociażby skrzydła za uszami czy aureola. Był on niegdyś głową Rodziny Dębu, jednej z wewnętrznych frakcji Rodziny, czyli frakcji Harmonii, jednakże uległ wpływowi Gopher Wooda i stał się wyznawcą Porządku, przez co był głównym antagonistą Penacony.
Po wydarzeniach z Penacony poprosił jednak Welta, by mógł "tymczasowo" dołączyć do załogi Astralnego Ekspresu... W rzeczywistości wszyscy traktują go jako jednego z Bezimiennych, nawet mechaniki gry!
Do Rozgrywek dołączył przypadkiem. Yao Guang siłą założyła mu jedną z masek.

W grze Sunday jest postacią na ścieżce Harmonii i to dość typową. Jest całkowitym supportem, który przyspiesza akcje innych postaci i daje im energię do Ultimate'ów.
Jednakże w lore, co zresztą zostało pokazane w wydarzeniach Planarcadii, Sunday ma zdolności związane z Harmonią, które nijak nie przypominają tego, jak wyglądają jego mechaniki w walce. Ma zdolności Strojenia, czyli swoistą magię umysłu, która pozwala mu między innymi czytać w myślach, ale i łączyć umysły innych.
A jaką ma broń? Cóż, jest to księga, całkiem dobrze wpasowująca się w jego estetykę a'la ksiądz.

A więc, kim powinien być Sunday?
Jego rola jako support, a także Strojenie, będące formą magii umysłu, wyraźnie wskazują na jedną opcję - Medium, czyli najbardziej supportowy ze wszystkich klas magów. Musi mieć Rytualny Spirytualizm, który umożliwi mu te wszystkie czytania w myślach, łączenie umysłów czy uspokajanie ludzi.
Do tego należałoby mu dać kilka zaklęć supportujących (ale nie leczących, bo Sunday nie jest healerem). Chodzi mianowicie o:
  • Wzmocnienie - ochrona od wybranego stanu
  • Oczyszczenie - uleczenie wszystkich stanów
  • Przebudzenie - zwiększenie jeden z kości cech
Do tego dodamy Magiczne Wsparcie, czyli zdolność, która daję celowi premię zależną od poziomu więzi z sojusznikiem, na którego Sunday rzuciłby zaklęcie.

No, ale to tylko 5 poziomów i jedna klasa! A przecież bohaterowie, których tu tworzę, mieli mieć 10 poziomów. No i każda postać powinna mieć 2-3 klasy na tym etapie, więc warto patrzeć dalej...
Jaka klasa przyspiesza sojuszników? Mag Chaosu!
Przyspieszenie całkiem dobrze odzwierciedla to, jak Sunday w grze przyspiesza akcje sojuszników. Co więcej, Antymagia może służyć jako sposób usuwania debuffów.

No, ale można z Sunny'ego zrobić jeszcze lepszego supporta. Jest bowiem jedna klasa, która jest supportem dla supportów.
Chodzi o espra, który potrafi zmniejszyć koszt zaklęć, jeśli są rzucane na odpowiednie cele. Mianowicie, dzięki Nadludzkim Zmysłom zaklęcia rzucane na cel wybrany jako skupienie kosztują równowartość albo dwukrotność równowartości poziomów wydanych na tą zdolność. Oczywiście, wymaga to również wcześniejszego wybrania Skupienia Poznawczego. Z uwagi jednak, że Sunday nie ma żadnych zaklęć leczących ani ofensywnych, potrzeba nam jedynie jeden poziom w Skupieniu Poznawczym. Można więc wydać dwa poziomy na Nadludzkie zmysły, co daje od 2 do 4 PM mniej do wydawania przy rzucaniu zaklęć wspierających.
Co prawda, teoretycznie Nawigator mógłby całkiem dobrze odzwierciedlić telepatię, którą Sunday stosował chociażby w trakcie wydarzeń Planarcadii, jednakże inne rzeczy wynikające z tej umiejętności nie pasują do niego. No i Rytualizm jest już dawany z dwóch innych klas, więc nie trzeba.

Przejdźmy jednak do cech. Jako support Sunday wymaga dużej ilości Punktów Mocy, by móc rzucać zaklęcia wspierające. Dlatego też dałbym mu Siłę Woli równą 10, a obniżyłbym do 6 jego Potęgę. Zręczność i Wejrzenie pozostałyby na poziomie 8.
W ten sposób Sunday miałby 40 Punktów Życia i 75 Punktów Mocy.

Jeśli chodzi o zbroję, dałbym mu po prostu Jedwabną Koszulę, która daje +2 do Magicznego Pancerza.
A jego broń... Cóż, z uwagi na bycie supportem, Sunday jakoś nie wydaje się bardzo mocno związany z jakąkolwiek bronią. Mógłbym mu dać zwyczajne tomiszcze, ale jak obiecałem, każda z tworzonych tu postaci powinna mieć broń niestandardową.
A więc to będzie mistyczna broń dystansowa, wykorzystująca do Testu Precyzji Zręczność i Wejrzenie. Trzy personalizację, których chciałbym użyć to:
  • Moc żywiołów: światło
  • Precyzja
  • Wzmocnienie Pancerza
W ten sposób Dziennik pionierstwa jest bronią zadającą obrażenia świetliste i dającą dodatkowy pancerz.

Sunday pochodzi z Penacony. Jego motywem jest Wina, a on sam jest Byłym przywódcą Rodziny Dębu.


W efekcie, Sunday jest całkiem dobrym supportem skupiającym się na sojusznikach. Ma całkiem dobry pancerz i magiczny pancerz, które wynagradzają jego małe ilości Punktów Życia. Jeśli skończą mu się Punkty Mocy, choć to nie będzie takie proste, może zadawać nawet dobre obrażenia od światła.

Uczestnik #2: Sparxie

Przejdźmy teraz do pierwszej postaci SP... W teorii. Albo i nie!
Sparxie jest bowiem imaginae stworzoną przez Sparkle, a jednocześnie jedną z jej masek. Jest od niej osobna, ale mogą się połączyć, do czego dochodzi w patchu 4.0. Później trudno określić, co się dzieje ze Sparxie, bo jest ona pokazywana ze zdolnością do zmiany w normalną Sparkle i z powrotem w Sparxie.
Dlatego postanowiłem potraktować Sparxie jako kolejną formę Sparkle. W końcu Sparkle jest postacią definiowaną przez rozbicie tożsamości i brak pewności w to, kim ona w ogóle jest.

W grze Sparkle jest postacią na ścieżce Harmonii, która specjalizuje się w odnawianiu punktów umiejętności. To znaczy, sama jej obecność zwiększa maksymalną ilość punktów umiejętności o 2, a jej Ult przywraca 4. Jej zdolność z kolei zwiększa krytyczne obrażenia i przyspiesza akcję celu.
W lore Sparkle jednak ma się czym pochwalić. Ma ona zdolność do zmiany wyglądu, dzięki czemu potrafi podszywać się pod inne osoby czy też zniknąć w tłumie. No i oczywiście, ma ona tendencję do używania pistoletów z konfetti, wielkich młotków oraz bomb, czego nijak nie widać w jej zdolnościach w grze.

Sparxie jest do Sparkle podobna, jeśli chodzi o zdolności zmiany wyglądu. Jednak jej mechaniki w grze są bardzo odmienne. Przede wszystkim, Sparxie jest postacią na ścieżce Radości, pierwszym DPS-em na tej ścieżce, dokładniej mówiąc. Jako performerka i influencerka wykorzystuje wybuchowe akcje i streamy w walce.
Jednakże w lore ma ona iście viralową broń. Dosłownie, wykorzystuje ona wirus memetyczny, zwany również wirusem Sparxie, który pozwala jej na kontrolę innych i zmianę ich w siebie. I to nie jest tak, że jest to zdolność jednorazowa, bo gdy odzyskała wreszcie swoją maskę uczestnika w 4.4, wykorzystała wirus Sparxie, by obezwładnić osoby pod wpływem Asada Pramada.
Do tego Sparxie wykorzystują wielką łapkę (taką na kilku).

A więc jak połączyć te dwie wersje Sparkle/Sparxie?
Cóż, myślę, że narracyjnie warto byłoby je odróżnić poprzez maski, z którymi są one związane. Sparkle nosi maskę lisa, podczas gdy maska Sparxie (będąca jej maską uczestniczki rozgrywek Phantasmoon) jest maską królika. Te dwie wersję tej samej postaci wydają się zupełnie inne, z innymi osobowościami i z innymi mocami...
Tak, chodzi mi o to, że możnaby zrobić ze Sparxie (bo pod takim imieniem bierze udział w rozgrywkach) Mistyczkę, a jej Arkanami były jej maski.
A więc oczywiście ważną zdolnością będzie Przywołanie i Spętanie. No i będzie mieć dwie maski.
Pierwsza z nich odzwierciedlałaby Sparkle, którą znamy z Penacony, podstępną mistrzynię intryg, ale jednocześnie będącą fanką kryminałów i supportem skupiający się na regeneracji punktów, za które inni wykonują swoje zdolności.
Jako zdolność jedności proponuję coś, co odzwierciedlałoby tą regenerację punktów umiejętności. Może regeneracja PM za każdym razem, gdy używa ona jakichś zdolności supportujących na innych? Jako puls dałbym jej coś w stylu jej skilla, który przyspiesza akcję i zwiększa obrażenia. Może darmowy atak z bonusem do precyzji związanym z ilością PM? No i jako rozproszenie jakiś wielki finał... Może coś podobnego do pulsu, ale jeszcze większego? Może zadawanie obrażeń, które skalują się wraz z ilością PM?
Tymczasem królicza maska byłaby bardziej związana ze Sparxie, gwiazdą internetu, streamerką, sławą... Sparxie jest DPS, więc myślę, że warto byłoby to uwzględnić w tym Arkanum.
Może jedność byłaby związana z ilością postaci w danej scenie, tym, ile osób ją ogląda? Tak! To dobry pomysł! Skoro Lisia maska wspomagała sojuszników, to niech Królicza sprawia, że sojusznicy będą wspierać ją! Jako Puls wybrałbym może coś, co odzwierciedlałoby wybuchowe elementy jej animacji. Może wieloatak zależny od ilości postaci w scenie z dodatkowym oszołomieniem?
A na koniec, wielki finał! Wirus Sparxie we własnej osobie! Naprawdę, trzeba tego jakoś użyć. W ramach rozproszenie Sparxie może zamienić wrogiego BN-a będącego żołnierzem w postać nastawioną do niej niewrogo. W teorii, nie sprawia to, że nagle ten BN zaczyna walczyć przeciwko swoim dawnych sojusznikom. W teorii...

Ale to tylko jedna zdolność, jeden poziom.
Dajmy jeszcze dwa poziomy Szybkiego przywołania, by zmniejszyć ilość PM wymaganą do przywołania masek.

A teraz zajmijmy się broniami... Albo raczej przygotujmy podłoże pod bronie, bo te z nich, które chciałbym dać Sparxie, wymagają pewnych klas. Chodzi mianowicie o to, że chciałbym jej dać pewien rodzaj młota i pistoletu, które oba byłyby brońmi żołnierskimi. Trzeba więc jej dać odpowiednie klasy...
Dowódczyni zapewnia żołnierskie bronie, zarówno białe, jak i dystansowe. Do tego, jako support, ma wiele zdolności, które można używać na sojusznikach, czemu Lisia maska z pewnością by przyklasnęła. Może Gambit królowej i Szarża Skoczka, oba na jednym poziomie. Do tego Miażdżąca Wieża.
A na koniec, może jeszcze Mówcze. W końcu Sparkle i Sparxie są nieźle wygadane. Napiętnowanie dla szyderstwa, Agitacja, by była ona twarzą (tudzież maską) drużyny w społecznych sytuacjach, no i może Doping. Te wszystkie zdolności, wszystkie na podstawowym, 1 poziomie, świetnie sprawdzają się w połączeniu z Lisią maską... Ale jest jedna zdolność Mówcza, która synergizuje się z Króliczą Maską - Niespodziewany Sojusznik. Zainferowany wirusem Sparxie były przeciwnik nie jest już wrogo nastawiony, więc może zostać zmanipulowany przez tą zdolność i pomóc w walce.

W efekcie mamy postać, która świetnie sprawdzi się jako twarz drużyny, supportując i zadając obrażenia. Musi mieć ona jednak wysoką Siłę Woli, więc ona także będzie mieć 10 Siły Woli i 6 Potęgi, co jednak da jej 45 PŻ i 70 PM.
A teraz, tym razem naprawdę, zajmijmy się brońmi.
Dajmy jej może ciężką broń niestandardową w postaci Wielkiej Łapki. Niech używa do Testów Precyzji Zręczności i Wejrzenia. Jako personalizacje dam jej Moc żywiołów (ogień), Potęgę i Precyzję.
Tymczasem jej pistolet będzie się zwać Kingyo, czyli złota rybka. Będzie to broń palna, z personalizacjami Refleks i Moc Żywiołów (mrok). Mrok, bo to dobrze pasuje do tego, czym ma być Morze Quanta w lore.
Jako pancerz można jej dać Jedwabną koszulę.

Oczywiście, Sparxie pochodzi z Planarcadii. Jej motywem jest Ambicja (to znaczy, udowodnienie, że jest najlepszą gwiazdą/ najlepszą wersją Radości). Tymczasem jej tożsamość to Wszędobylski Zamaskowany Głupiec.

Sparxie będzie więc całkiem potężnym supportem, który umie wesprzeć sojuszników, wykorzystując ich PM jako modyfikator zwiększający obrażenia. Jednocześnie jednak w każdej chwili może ona zrzucić tamtą maskę i stać się potężnym DPS-em, który jest tym silniejszy, im więcej jest postaci w scenie. A do tego umie szybko zmienić wroga w sojusznika w iście wiralowy sposób.

Uczestnik #3: Ashveil

Ashveil, czy też La Mancha, przywódca Galaktycznych Rangerów, a obecnie detektyw Popielatej Agencji Detektywistycznej, jest pierwszą oryginalną postacią (nie SP) z wersji 4.x, którą dostaliśmy jako uczestnika Rozgrywek. Zgodził się on na uczestnictwo, by rozwikłać zagadkę śmierci Syndykatu Synwish.
W lore jest on bardzo potężnym wyznawcą Lana, Eona Łowów, zwanego w fandomie Eonem Przyjacielskiego Ognia, bo jego sojusznicy cierpią w jego atakach niemalże równie bardzo, co jego wrogowie. Niemniej Ashveil wykorzystuje w walce moc innego Eona. W jego ręce został zapieczętowany cień Ororoborosa, Eona Żarłoczności, który może zostać wypuszczony przez Ashveila, by ucztować na wrogach i pożerać niegodziwców.
W mechanice gry, jego zdolności opierają się w dużej mierze na częstych atakach. Jest on podstawą nowych drużyn FuA (Follow-up Attack), gdyż atakowanie odpowiednich wrogów sprawia, że on też atakuje. A więc im częstsze ataki innych, tym częstsze ataki jego.

A więc jakie zdolności powinien mieć Ashveil?
Jest to dość trudny orzech do zgryzienia, bo w Fabuli Ultimie nie ma zbytnio możliwości atakowania w ramach reakcji.
Ale można spróbować jakoś emulować mroczną energię Cienia Oroborosa. Zacząłbym od kilku poziomów Maga Chaosu i kilku zaklęć ofensywnych, takich jak Umbra czy Omega, które mogą przypominać ataki używane przez Ashveila. Do tego może Anomalia, która osłabiałaby wrogów.
Następną kwestią, którą chciałbym poruszyć, to przygotowania pod broń Ashveila. Jest on całkiem potężny, jeśli chodzi o zdolności walki wręcz, więc przydałaby mu się broń żołnierska. Możliwość korzystania z niej dają liczne klasy, ale do tego przykładu myślę, że Mistrz Broni byłby najbardziej odpowiedni. Daje on bowiem całą gamę wartych uwagi zdolności:
  • Mistrzostwo broni białej - dające premię do Testów Precyzji przy użyciu broni białej
  • Wyrwa - całkiem dobry sposób debuffowania
  • Oko za oko! - niezła kontra w zwarciu
  • Gnatołamacz - nakładanie stanów lub niszczenie PM przeciwnika
I na koniec może przydałoby się coś z uwagi na jego bycie detektywem... Tylko że Ashveil jest fatalnym detektywem, przynajmniej pod względem zdolności dedukcyjnych. Chyba małpa, którą zawsze gdzieś za sobą ciągnie ma większe umiejętności dedukcyjne niż on!
Dlatego właśnie myślę, że lepszym wyjściem byłoby coś, co stanowiłoby support dla jego już obecnych zdolności. A to by było proste. 3 poziomy Chimery wydane w celu osiągnięcia 3 poziomów Wchłonięcia, czyli zdolności przywracającej PM za każdym razem, gdy rzuca się zaklęcie z odpowiednią bronią w ręce!
Dokładniej, musi być to broń mistyczna, sztylet, cep lub bicz... Ashveil ma laskę, a więc byłaby to broń mistyczna. Nazwijmy ją Wilczą Ucztą. Będzie to broń z personalizacjami Moc żywiołów (mrok) i Refleks, który to umożliwia zadawanie mniej potężnych, ale liczniejszych ataków.
I może, tak dla odmiany, niech nie będzie to broń wykorzystują Wejrzenie. Może, z uwagi na to, że Ashveil jest niemalże skończonym idiotą, jeśli chodzi o dedukcję (choć zawsze jakoś ostatecznie trafia dobrze), to Wejrzenie niech będzie cechą na 6, a Zręczność będzie podwyższona. W efekcie Ashveil miałby 55 PŻ i 60 PM.
Do tego niech nosi Strój Podróżny.

Ashveil pochodzi z planety Kronstadt, jego motywem jest Sprawiedliwość, a on sam jest Detektywem z Popielatej Agencji Detektywistycznej.


Tak stworzony Ashveil może nie odzwierciedla w pełni mechaniki jego gameplayu, ale myślę, że w miarę fajnie wpasowuje się w jego klimat i lore. Nie będzie całkowitym głównym DPS-em, ale z pewnością jego zdolności przydadzą się do osłabiania przeciwnika.

Uczestnik #4: Silver Wolf

Silver Wolf jest jedną z Łowców Stellaronów, która dołączyła do Rozgrywek po części z powodu scenariusza od Elio, a po części z powodu prośby Perły.
I szczerze mówiąc, możnaby mówić, że jest ona jedną z najstarszych postaci, którymi gramy w grze. Choć oficjalnie jej premiera miała miejsce w 1.1, to gramy nią już w momencie prologu, jeszcze nim poznamy naszego głównego bohatera.
Silver Wolf jest edytorką eteru, hakerką zdolną manipulować rzeczywistością w sposób podobny do tego, jak manipuluje cyfrowym światem. W grze jest ona debufferem, który nakłada na przeciwników słabości zależne od tego atrybutów sojuszników.
Jednak Planarcadia pozwala jej rozwinąć swoje zdolności... Albo raczej pokazać, bo dowiadujemy się wtedy, że jest ona Emanatorem Radości. Tak, Aha, Eon zwany Bogiem Gier, dał jej możliwość rozwoju jej sił aż do boskiego poziomu... Choć niekoniecznie jest to bezpieczne dla niej samej.
Gameplayowo Silver Wolf lvl. 999 jest to bardzo różna od normalnej SW. Nie jest już debufferem, ale głównym DPS-em, który potrafi zadawać olbrzymie obrażenia, latać, przyzywać pac-mana... Jednakże te wszystkie zdolności, pod względem lorowym, są po prostu rozwinięciem edytowania eteru.
A więc myślę, że dałoby się Silver Wolf  zrobić bez jakichś wielkich rozbieżności między wersją podstawową i SP.

Zacznijmy może od klasy, która najbardziej pasuje do archetypu hakera, czyli Espra. Esper ma wiele zastosowań, często jako klasa supportująca, jednakże jedna ze zdolności tej klasy po prostu idealnie pasuje do kogoś, kto potrafi nasłać na przeciwnika pac-mana. Chodzi o Nawigatora, który daje Rytualizm, zdolność komunikacji na odległość i przesyłania istot przez sieć dusz.
Inną zdolnością może być Psychokineza, która pozwala na zastąpienie jednej z kości w Teście Precyzji kością Siły Woli, co pozwoli na skupienie się na tej cesze. Och! No i jeszcze może Psychiczny Dar: Psychiczna Tarcza!
Inną klasą, która daje opcje hakowania jest Złota Rączka. Wystarczy jeden poziom w Gadżeciarzu na ścieżce magitechniki... Na drugim poziomie mamy z kolej jeszcze magiarmatę, a trzeci pozwala emulować trzy wybrane zaklęcia... Weźmy wszystkie trzy poziomy, a zaklęciami byłyby Lux, Flara i Anomalia, czyli dwa zaklęcia ofensywne i jeden debuff, który można uznać za jakieś nawiązanie do debuffów, którymi obdarza wrogów normalna Silver Wolf.
Do tego jeszcze chciałbym móc sprezentować SW broń zmieniającą formę, do której potrzeba możliwości korzystania z obu rodzajów broni żołnierskiej. Taką możliwość zapewniają tylko 2 klasy: Dowódczyni i Pilot. I choć część mnie chciałaby przedstawić transformację na poziom 999 jako wejście do pojazdu osobistego (jakiegoś egzoszkieletu), tak uważam, że danie jej klasy tak bardzo dominującej jak Pilot (czyli klasa wokół której zazwyczaj się buduje postać) to byłoby za dużo.
Dlatego idźmy z Dowódczynią. Dajmy Silver Wolf dwa zdolności o ofensywnym potencjale, które pokażą jej zdolności "hakowania" rzeczywistości: Gambit Królowej i Meldunek Gońca, z czego ten drugi byłby na poziomie 3. dla zwiększenia obrażeń przy każdym ataku o aż 9.
Ci, którzy grają SW przyznają chyba, że taki manewr może okazać się całkiem podobny do tego, jak obniża ona odporność i rozdaje wrażliwości przeciwników.

Przejdźmy jednak do cech. Silver Wolf ma całkiem sporo zdolności, które mogą wydrenować ją z PM, więc potrzebuje wysokiej Siły Woli. Nie zaszkodzi jej to w ofensywie przy użyciu broni, bo Psychokineza pozwala zastąpić jedną z cech w Teście Precyzji Siłą Woli. Dlatego może obniżmy jej Zręczność, co pozwoli na zachowanie Wejrzenia (dla magicznego pancerza) i Potęgi (dla PŻ). A jeśli uznamy, że będzie mieć zbyt niski pancerz, zawsze może ona użyć Psychicznej Tarczy.
W efekcie SW ma całkiem zbalansowane statystyki: 55 PŻ, 65 PM i 8 PE.

A więc jaką broń będzie ona mieć?
Jak mówiłem, chcę, żeby była to broń zmieniająca formę, jednocześnie jakieś ostrze i broń palna. A więc, jedna z jej form będzie mieczem z Mocą żywiołów (lód), Potęgą i oczywiście Zmianą formy. Druga to będzie broń miotana (może jakieś bomby albo inne pac-many) z podobnymi personalizacjami, choć może elektryczną mocą żywiołów. Tak, wiem, obie wersje SW nie mają atrybutów lodu ani błyskawicy, ale tak jakoś mi pasuje! A ta broń nosić będzie nazwę Ostrza Eteru.

Do tego dajmy Silver Wolf Tunikę bojową, która pozwala troszkę zwiększyć jej niski pancerz.
Silver Wolf pochodzi z Punklorde, jej motywem jest oczywiście Rozrywka (bo życie bez rozrabiania jest nudne), a ona sama jest Graczem Boskiego Poziomu.

W efekcie Silver Wolf jest potężnym DPS-em zdolnym zadawać olbrzymie ilości obrażeń na dziesiątki różnych sposobów. Jak nie mieczem, to rzucanymi przedmiotami, a jak nie tym to laserami (Lux i Flara) albo magiarmatą, która może zadawać bardzo różne rodzaje obrażeń. Do tego oczywiście ma ona całkiem sporo debuffów, które pozwalają jej cheatować rzeczywistość. Oczywiście, na niekorzyść przeciwnika!

Uczestnik #5: Evanescia

A teraz przejdźmy do postaci, którą jarałem się... najmniej! Wszystkie dotychczasowe postaci albo mam albo zamierzam mieć. Evanescia po prostu nie jest na mojej liście postaci do zdobycia, jako że jest już 3 DPS-em na ścieżce Radości, a do tego jej typ pokrywa się z Yao Guang, której po prostu nie da się zastąpić w drużynie mono-Elation.
A kim ona jest? Wcieleniem Gaju Ambrozji z Planarcadii, Planarch Elwood, a więc jest ona istotą Obfitości. Chyba jedną z najprzyjaźniejszych, jakie znamy, zaraz obok Pana Ogonka. Jednocześnie jednak Evanescia służy Aha, Eonowi Radości, pomagając w Rozgrywkach Widmowego Księżyca. Zazwyczaj jest ona w nich arbitrem, jednak dzięki pewnej ingerencji, w tej edycji stała się jedną z uczestniczek.

W grze jej zdolności skupiają się na... wywijaniu linijko-mieczem. Jest to postać, która pod względem lore gameplayu pokazuje trochę niewiele swojej mocy. W dużej mierze jest to szermierka, z odrobiną efektów wizualnych. Jedyną oznaką jej mocy jest jej kompan, Mistrz Lis, który jest... jej zwierzakiem z tamagochi. Tak, spodziewałem się, że jest to jakaś jej emanacja wewnętrznej bestii, którą kiedyś była albo coś w tym stylu... Ale nie, lore (bardzo głęboko ukryte lore, obecne tylko w jednej jej wypowiedzi) mówi, że Mistrz Lis jest zwierzaczkiem z Digital Pet Eggs.
Oczywiście, w lore ma ona trochę więcej mocy. Jako wcielenie Gaju Ambrozji, jest ona zdolna do leczenia, co udowodniła w trakcie ataku ludzi opętanych przez tkanki Shuhu w 4.2. Co więcej, może ona również powrócić do formy drzewa, co robi, by zachować energię w trakcie ataku Asada Pramada w 4.4.

A więc jak ją zrobić w Fabuli Ultimie?
Zacznijmy może od tego, że musi ona znać się na broni białej, by używać linijki jako katany. Musi ona stać się Mistrzem Broni! Powiedzmy, że ma ona dwa poziomy Mistrzostwa Broni Białej, Nawałnicę Ostrzy i Oko za oko!. Pozwoli to jej z jednej strony częściej trafiać (MBB), a z drugiej częściej atakować i w więcej celów.
Jednakże Mistrz Lis jest również ważną częścią zdolności Evanescii. Musi więc ona także być Wagabundą z Wiernym Towarzyszem. Niech to będą 3 poziomy.
Mistrz Lis byłby w miarę przeciętnym Wiernym Towarzyszem, którego celem w mechanice jest po prostu zadawanie obrażeń. Jeśli wykorzysta się popularną domową zasadę, według której Towarzysz ma akcję po postaci gracza, a nie zamiast niej, mamy postać zadającą obrażenia jeszcze raz.

No i na koniec, by atakować jeszcze po raz kolejny, proponuję poziom Wysokich Obrotów Łotrzycy, które doda... Zgadliście! kolejną możliwość do zaatakowania. Do tego można jeszcze dać Tanią Sztuczkę, która zwiększy obrażenia, jeśli cel będzie pod wpływem stanów, oraz Unik, który zwiększy pancerz.

Jeśli zaś chodzi o cechy, myślę, że poszedłbym w stronę wysokiej Zręczności kosztem Wejrzenia. Głównie dlatego, że Evanescia ma wiele zdolności, na które może wydawać PM, więc warto, by miała ich choć trochę więcej.
W efekcie Evanescia ma 55 PŻ, 50 PM i 10 PE, które może wydawać na przywracanie PM.

Ale teraz przejdźmy do broni, czyli słynnej Duchowej Gałęzi Prawdziwego Prawa. Będzie to miecz z personalizacjami Wzmocnienie Magicznego Pancerza, Potęga i Precyzja. W efekcie mamy postać, która będzie trafiać bardzo często i zadawać całkiem sporo obrażeń.
Dajmy jej jeszcze Jedwabną koszulę dla +2 do Magicznego Pancerza i już prawie nie będzie widać, że ma tak niskie Wejrzenie.

Evanescia pochodzi oczywiście z Planarcadii, jest Arbitrem Rozgrywek Widmowego Księżyca, a motywuje ją Obowiązek w postaci obietnicy złożonej tysiąc lat temu Graphii.


Tak zrobiona Evanescia jest istnym demonem prędkości, jeśli chodzi o częstotliwość zadawania obrażeń. W momencie rozpoczęcia konfliktu może zaatakować raz, a potem, w swojej turze, kolejny raz, a potem nasłać Mistrza Lisa, który zaatakuje kolejny raz. Jeśli przeciwnik wyrzuci parzysty wynik, atakując ją, ona może zaatakować.
Cóż, nie sądzę, żeby przeciwnicy przeżyli spotkanie z jej linijką!

Uczestnik #6: Caelus

A teraz, choć długo z tym zwlekałem, czas na głównego bohatera!
Caelus jest dość tajemniczą postacią. Nie ze swojej winy. Wykasowano mu pamięć i podrzucono na Stację Herta, gdzie włożono do niego Stellaron, potężne, niszczycielskie zjawisko, zwane również Rakiem Światów... Obecnie jest oczywiście członkiem załogi Astralnego Ekspresu i wyrusza na liczne przygody.

A więc czemu z nim zwlekałem? Bo jako główny bohater ma najwięcej form. Choć oficjalnie nie są to jego wersje SP, głównie dlatego, że nie są osobnymi postaciami, to nadal wszystkie z nich są osobnymi jego formami, z różnymi mechanikami i z różnymi źródłami mocy. Mamy DPS-a, shieldera, supporta do Super Break (zwiększonych obrażeń po przełamaniu odporności przeciwnika), przyspieszającego akcje i jeszcze do drużyn Elation. To jest aż 5 różnych wersji tej samej postaci, która używa różnych broni, walczy w różnych rolach.
Ale porozmawiajmy o tych różnych wersjach Pioniera. Pionier ma niezwykłą tendencję do przyciągania wzroku różnych Eonów. Choć oficjalnie podąża ścieżką Pionierstwa, już w prologu udaje mu się przyciągnąć wzrok Nanooka, Eona Destrukcji. A później co większą wersję zerkają na niego kolejni Eonowie.
  • Na ścieżce Destrukcji (DMC - Destruction Main Character) Cealus jest bardzo prostym DPS-em, używającym kija bejsbolowego znalezionego na Stacji Herta, by uderzać wrogów. Choć czerpie tu moc od wielkiego złego całej serii, który w 3 na 4 wersje był źródłem kłopotów (albo raczej jego poplecznicy, Lordowie Niszczyciele), tak DMC nie ma czym się pochwalić, jeśli chodzi o jakieś szczególne zdolności w tej fromie.
  • Na ścieżce Prezerwacji (PMC), Caelus otrzymuje Lancę Architektów i staje się shielderem, który osłania sojuszników i wykorzystuje prowokację, by gromadzić punkty zwiększające siłę jego ataków.
  • Na ścieżce Harmoni (HMC), Caelus używa Kapelusza Zegrmistrza i jest supportem umożliwiającym SuperBreak, zadawanie zwiększonych obrażeń po złamaniu odporności przeciwnika. Jednocześnie jest również całkiem dobrym DPS-em, gdyż zadaje całkiem dobre obrażenia.
  • Na ścieżce Wspomnień (RMC), Caelus wykorzystuje Tak, jak Napisałem, księgę stworzoną przez Cyrene, w której zostanie/został zamknięty Amphoreus. Jako postać na Ścieżce Wspomnień, RMC ma memoduszka, Mema, który, jak później się okaże, jest Cyrene.
    RMC wykorzystuje Mema jako główne źródło swoich ataków, jednocześnie jednak przyspieszając akcje innych sojuszników (uznawano go za taką niskobudżetową wersję Sundaya XD).
  • Na ścieżce Radości (EMC), Caelus z kolei używa dwóch świetlików, pałeczek świetlnych, takich jak te używane na koncertach. Z jednej strony EMC jest względnym DPS-em, gdyż większość jego zdolności (podstawowy atak, skill i Elation skill) to ataki, jednak jest używany w drużynach jako support, który w drużynach Elation jest w staje aktywować osobny raz Elation skill jednego z sojuszników, a poza nimi przyspieszyć akcję sojusznika... Nie wiem, czy ktokolwiek gra go poza drużynami Elation.
Co więcej, postać ta oficjalnie, ma dostęp do prawie wszystkich swoich mocy w danym momencie. Wyjątkiem chyba byłby tylko RMC, który, z uwagi, że Cyrene jest obecnie uwięziona w swoim paradoksie pętli czasu, nie ma dostępu do Mema. (I może to dla mnie dobrze...).

A więc jaką klasą powinien być Caelus? Jest głównym bohaterem gry typu gacha, więc... Mistyczką! Tak, protagoniści gier gacha to dla mnie idealny wzór tego, jak powinna wyglądać Mistyczka. Nawet narracyjnie, bo bohaterowie gier gacha zazwyczaj muszą dokonać jakiegoś czynu, który przybliży ich do wartości reprezentowanych przez daną moc.
A więc Cealus jest przede wszystkim Mistyczką, a jego różne ścieżki to Arkana.
Zacznijmy może od Arkanum, które reprezentuje Destrukcję. Jak mówiłem, jest to jego najbardziej podstawowa i najmniej ciekawa wersja, choć w teorii czerpie siłę z tego samego źródła co Phainon, Asad Pramad i reszta Lordów Niszczycieli (bo tak, Phainon jest na poziomie Lordów Niszczycieli i można by się nawet sprzeczać, czy przypadkiem jego zdolności nie są czystszą formą Destrukcji, jako że wywodzi się z tej ścieżki i chce ją zniszczyć...). Dlatego może niech będzie to w miarę proste Arkanum, które wspierałoby jego zdolności walki bronią.
Jako jedność proponowałbym coś, co pozwoliłoby na czerpanie sił z zadawanym obrażeń. Może niech istnieje szansa, że jego ataki mogą go uleczyć.
Puls mógłby mu pozwolić na wybranie między większą ilością zadanych obrażeń jednemu celowi albo większą liczbą celów, tak samo jak to się dzieje z jego Ultem.
Tymczasem rozproszenie niech będzie sposobem na uleczenie siebie. Oczywiście, z pewnymi ograniczeniami. Może, skoro jedność czerpała siły z Kryzysów przeciwników, niech Rozproszenie również to wykorzystuje, tym razem jednak różnicę między PŻ wrogów a wartością Kryzysu. W efekcie najlepsze wyniki oferować to może tuż przed walką... No, ale czasami warto się uleczyć na początku walki, bo może pomóc, gdy dopiero skończyła się poprzednia... Tak, to nawiązanie do techniki DMC, która była jedną z najlepszych technik leczących w grze.

Z kolei ścieżka Prezerwacji jest tą, która wykorzystuje prowokację, by uczynić go celami wrogich ataków, jednocześnie gromadząc punkty, które wykorzystuje do ofensywy.
Jedność niech oferuje odporność na obrażenia lodowe i możliwość gromadzenia specjalnych punktów Woli Magmy. Te punkty będą wykorzystywane przez Puls i Rozproszenie, co sprawi, że możemy albo gromadzić te punkty dla większego efektu Rozproszenia, albo używać ich częściej dla zwiększenia ilości celów, tak samo jak dzieje się to w wypadku ataków PMC.
I choć Ult PMC nie zużywa żadnych specjalnych punktów, myślę, że ciekawie byłoby je wykorzystać w Rozproszeniu, tym bardziej, że i tak znikają one po Rozproszeniu, więc należałoby coś z nimi zrobić.

Ścieżka Harmonii to z kolei support. Ale nie byle jaki support! HMC nie stoi z boku i nie sprawia, że sojusznicy działają szybciej albo mają więcej jakiegoś zasobu. Nie, jest on postacią, która umożliwia SuperBreak. Do tego jest całkiem-całkiem, jeśli chodzi o ofensywę.
A więc niech jedność będzie czymś, co przypominałoby stan SuperBreak, gdy przeciwnik jest osłabiony po przekroczeniu pewnego pułapu. Oczywiście, w Fabuli Ultimie nie ma żadnego paska pancerza, który redukuje obrażenia. Jest jednak Kryzys, który mógłby zostać wykorzystany w ten sposób. Może niech jedność z Xipe da Caelusowi możliwość likwidacji wszystkich odporności u przeciwników w Kryzysie!
Jako Puls proponuję w miarę normalny atak skierowany w kilka celów. Jeśli jednak któryś z tych celów jest w Kryzysie, zostanie na niego nałożony stan obniżający Pancerz lub Magiczny Pancerz...
Rozproszenie zaś niech wykorzysta obecność tylu postaci w Kryzysie. Niech zostaną zadane obrażenia zależne od ich ilości i niech przywrócone zostaną adekwatne Punkty Mocy.

A teraz przechodzimy do Wspomnień, czyli ścieżki, która mnie mechanicznie nęka, bo zakłada obecność memoduszka, którego lorowo Caelus już nie ma... Ale poza kieszonkowy Eonem, który zmienia się w kobietę w sukni ślubnej, RMC skupia się na przyspieszaniu sprzymierzeńców.
Cóż, w tej klasie nie odwzorujemy w pełni memoduszka, ale możemy spróbować czegoś innego.
Niech zdolność jedności da odporność na spowolnienie. Do tego, za każdym razem, gdy sojusznicy wykonują jakąś akcję (niekoniecznie w ramach swojej tury), Caelus otrzymuje jeden punkt Mytopeji, które posłużą jako zasób.
Puls byłby związany z Mem: jej działaniem w trakcie Ulta, ale także i jej zdolnością do przyspieszania sojuszników. Oczywiście, to drugie po wydaniu kilku punktów Mytopeji.
No, a Rozproszenie to byłoby zamknięcie książki, zadającym obrażenia związane z ilością zgromadzonych punktów Mytopeji. Powiedzmy, że to będzie trzykrotność. W drużynie złożonej z 5 postaci, wystarczyłoby 2,5 rundy, by móc zadać olbrzymie 30 obrażeń... I to wszystkim wrogom. Pytanie tylko, czy walka aż tyle potrwa?

No i czas na najnowszą wersję, czyli ścieżkę Radości!
EMC wydaje się trudny do przełożenia na FU, gdyż jego zdolności w dużej mierze opierają się na mechanikach ścieżki Elation. Niemniej, można wyróżnić tu fakt całkiem dużych ilości ataków i zdolności supportujące poprzez przyspieszanie akcji innych.
Może niech zdolność jedności da odporność na Oszołomienie (bo te świetliki są całkiem oszałamiające). I to może nie tylko Caelusowi, ale wszystkim w drużynie!
Jako Puls niech posłuży darmowy atak, który pozwoli na oszomienie przeciwnika.
Tymczasem Rozproszenie niech posłuży jako sposób odwzorowania zdolności przyspieszania akcji sojuszników. Tym razem jednak będzie to bardziej w stylu zaklęcia Przyspieszenie.

Och! I oczywiście, wszystkie te Arkana dają możliwość darmowego wyposażenia się w adekwatne bronie. Bo poniekąd każda z tych form czerpie moc z innej broni.

Ale to tylko jedna z umiejętności, Spętanie i przywołanie. Do tego można dać jeszcze Szybkie Przywołanie na poziomie drugim, by zredukować koszt przywołanie Arkanum. Do tego dajmy jeszcze poziom Tajemnej Regeneracji (Arcane Regeneration), by dać dodatkowy sposób leczenia się.

Następnie proponowałbym konkretną klasę, która daje bardzo dużo, jeśli chodzi o bronie. Nie, nie chodzi o Mistrza Broni, lecz o Furię. Szał jest bowiem zdolnością, która daje możliwość krytycznego sukcesu przy każdej parze takich samych wyników, gdy atakuje się brońmi do bijatyki i miotanymi. Do tego sama klasa Furii pozwala używać żołnierskich broni białych, co z pewnością się przyda.
Do tego jest Prowokacja, zdolność niemalże potrzebna dla odegrania PMC. Dodajmy jeszcze Opór dla zwiększenia kości Siły Woli albo Potęgi oraz Adrenalinę dla zwiększania obrażeń zadawanych w Kryzysie.
No i, jako trzecia klasa, przydałoby się coś, co daje więcej PM. Choć bowiem zdecydowanie będzie on walczył na pierwszej linii częściej niż będzie się chował na tyłach, to i tak będzie mieć olbrzymie ilości szans na wypstrykanie się z tych PM.
Dlatego, z uwagi, że mówimy tu o protagoniście, myślę, że dobrym wyborem byłoby Mówcze. W końcu protagonista musi mieć na podorędziu trochę talk no jutsu. Dlatego dobrym wyborem wydaje się poziom Agitacji. No i, aby odwzorować zdolność zjednywania sobie ludzi, dałbym mu jeszcze Niespodziewanego Sojusznika.
Dla pewności zróbmy go bardzo zrównoważoną postacią, ze wszystkimi cechami na 8. W efekcie Cealus ma 55 PŻ i 60 PM.

Przejdżmy teraz do broni. Bo, jak można zauważyć, Caelus ma 5 różnych broni, każda należąca do innej kategorii i związana z inną ścieżką.
  • Kij bejsbolowy - prosta broń ciężka zadająca fizyczne obrażenia w olbrzymich ilościach. No i zwiększa magiczny pancerz
  • Lanca Architektów - włócznia zadająca obrażenia ogniste i zwiększająca oba rodzaje pancerzy
  • Kapelusz Zegarmistrza - broń miotana zadająca obrażenia świetliste, która daje dodatkowe zdolności do tanecznych uników (zwiększenie pancerza)
  • Tak, Jak Napisałem - księga i pióro (broń mistyczna), zadająca obrażenia lodowe i zwiększające pancerz (nazwijmy to plot armorem xD)
  • Galaktyczne Migotasaki - para świetlików (broń do bijatyki) zadająca obrażenia elektryczne i oczywiście możliwe do walki oburącz (co jest specjalną mechaniką)
Do tego dajmy mu Strój Podróżny i mamy całkiem ciekawą postać, mającą nawet po +3 w postaci bonusów do obu pancerzy, oczywiście, w zależności od tego, którą z wielu broni będzie mieć na wyposażeniu.
Caelus jest Obiecującym Bezimiennym na ścieżce Pionierstwa, pochodzącym... z Astralnego Ekspresu (bo to jego prawdziwy dom) i kierującym się... No właśnie, czym on się kieruje. Jako główny bohater, Caelus może być kształtowany na różne sposoby przez gracza. Ale powiedzmy, że kieruje się on swoistym kodeksem Bezimiennych, a więc jego motywem byłby Obowiązek.


Caelus jako Mistyczka jest bardzo zróżnicowaną postacią, zdolną do wejścia w rolę tanka albo supporta. Przy czym jednak zawsze jest on także dobrym DPS-em, wykorzystującym różne mechaniki do zwiększania obrażeń.
Przy czym, nie oszukujmy się, ta postać jest aż za mocna... W sensie, aby mieć taką postać, musiałaby otrzymywać Arkanum średnio co poziom (oryginalnie startuje się na 5 poziomie i z 1 Arkanum, więc...).

Uczestnik #7: Shuhu/Blade

Przejdźmy teraz do uczestnika, który odziedziczył uczestnictwo po kimś innym...
Pierwotnie jednym z uczestników był Emanator Obfitości, Shuhu. Jego tkanki zostały zaimplementowane wielu osobom na Planarcadii, przez co mogli czerpać z jego mocy, a on... on został wykorzystany przez Fulwish do stworzenia chaosu. Nie oszukujmy się, nie byłby to pierwszy raz.
Po pokonaniu Fulwish jeden z nosicieli tkanek Shuhu, najstarszy spośród tych zgromadzonych na Planarcadii, a przy okazji nasz dobry znajomy, postanowił przyjąć na siebie wszystkie tkanki Shuhu, po czym zdecydował się rzucić w Paszczę Oroborosa, Eona Żarłoczności...
I tak Blade, zwany niegdyś Yingxingiem, miał swoje odwieczne marzenie i umrzeć... Ale jednak zdecydował się być wredny i zdołał wykorzystać Emanatora Obfitości, by się wzmocnić. Wyszedł z otchłani, jaką była Paszcza Oroborosa, z nową mocą. To jest właśnie jego forma SP, Mortenax Blade.
I skoro Shuhu jest jednym z uczestników, a jedynym nosicielem Shuhu jest Blade... Blade stał się jednym z uczestników Rozgrywek!

Normalny Blade jest całkiem prostą postacią do wytłumaczenia. Jest to nieśmiertelny, szalony szermierz (z treningiem kowalskim), który gameplayowo zadaje sobie obrażenia, by się później uleczyć i wykonać dodatkowy atak.
Mortenax Blade jest... w sumie podobny! Nadal zadaje sobie obrażenia, jednak zamiast pojedynczego FuA po otrzymaniu kilkukrotnie obrażeń, wykonuje on FuA po tym, jak jego drużyna wykona kilka ataków. Oczywiście, zostanie zaatakowanym daje taki sam efekt jak jeden atak, ale widać tu o wiele większą ofensywę i proaktywność niż w wypadku normalnego Blade'a.
Do tego MBlade jest także związany z żywiołem ognia. Wszakże jest on kowalem i to w kilku różnych sensach:
  • jego dawne ja, Yingxing, był kowalem na Xianzhou Zhuming
  • wykuł on swój własny miecz
  • przekuł swoje ciało, używając do tego Shuhu
Inną ciekawą zdolnością jest to, że choć MBlade walczy nadal swoim mieczem, jego wiele ataków polega na przywoływaniu deszczu mieczy.

A więc Blade powinien być postacią balansującą własnym zdrowiem, by zadawać obrażenia. I jest kilka takich klas...
Zacznijmy jednak od tej, która daje najwięcej regeneracji zdrowia, Mutanta! Teriomorfoza to zdolność kosztująca 1/3 obecnego zdrowia, jednak dająca całkiem spore zdolności ofensywne. Blade'owi damy dwie terioformy (czyli tyle, ile można maksymalnie mieć jednocześnie):
  • Pyrofora - zmiana obrażeń na ogniste
  • Amfibia - zwiększenie leczenia o 5
Do tego damy jeszcze Biofagię, czyli zdolność do leczenia się w Kryzysie, jeśli zadało się komuś obrażenia. Dajmy Blade'owi dwa poziomy tej zdolności, co pozwoli mu uleczyć za jednym razem aż 10 PŻ. A jeśli byłby w terioformie, ta wartość wzrosłaby do 15 PŻ, co na kilku pierwszych poziomach jest całkiem sporą różnicą, czasami nawet równą połowie PŻ niektórych postaci.

Blade potrzebuje jednak miecza, a więc żołnierskiej broni białej.
Możliwość jej wyposażenia daje chociażby Córa Cienia, której Cieniste uderzenie także zadaje obrażenia użytkownikowi, jednakże zwiększa obrażenia ataku o równowartość utraconych PŻ. Dajmy jeden poziom tej zdolności (bo każdy poziom zwiększa obrażenia jedynie o 1).
To zaś pozwala nam na zainwestowanie pozostałych 5 poziomów w klasę, która mocno zwiększa zdolności korzystania z broni białej. Mistrz broni oferuje:
  • Nawałnicę ostrzy - wieloatak
  • Oko za Oko! - kontratak
  • Wyrwę - debuff w postaci obniżenia pancerza albo zwiększenia obrażeń (w końcu MBlade jest w teorii debufferem)
  • Mistrzostwo broni białej - bonus do Testów Precyzji
Weźmy po poziomie każdej z tych zdolności, z wyjątkiem Wyrwy, która zasługuje na 2 poziomy.

Oczywiście, Blade wymaga dużej puli PŻ, bo to właśnie PŻ, a nie PM, są dla niego głównym zasobem. W sumie, chyba tylko 2 jego zdolności wykorzystują PM i to w niewielkich ilościach (do 10 na raz).
Dlatego też dobrym wyborem byłoby dać mu wysoką Potęgę kosztem Siły Woli. W efekcie mamy prawdziwego tanka, aż 75 PŻ, choć jedynie 40 PM.
Przejdźmy jednak do jego broni, którą sam wykuł. Miecz Odłamkowy jest, no, mieczem. Jego Test Precyzji wykorzystać będzie Zręczność i Potęgę. Jest to broń niestandardowa z Precyzją (+2 do Testu Precyzji) i Potęgą (+5 do obrażeń). No i żeby odzwierciedlić element, w jakim był oryginalny Blade, ma on Moc żywiołów (powietrze). I tak obrażenia zmienią się na ogniste w terioformie lub mroczne przy Cienistym Uderzeniu, więc warto zrobić mały homage.
Ale, choć dzięki klasie Córy Cieni Blade może nosić zbroje żołnierskie, postanowiłem dać mu normalną zbroję, Szatę Mędrca (bo ma on już na karku dobre kilkaset lat), która da mu po +1 do obu rodzajów pancerza.

Blade pochodzi z Xianzhou Zhuming, kieruje się Zemstą (jak na byłego wyznawcę Lana przystało) i jest Nieśmiertelnym kowalem ostrzy.


Tak zrobiony Blade jest postacią zadającą duże obrażenia, kosztem własnego zdrowia. Jednak, jak na nieśmiertelne naczynie Shuhu przystało, Blade'a nie łatwo zabić. Jeśli tylko znajdzie się blisko śmierci, wystarczy jeden atak, by odwrócić sytuację i uzdrowić się o niemałą wartość. Oznacza to, że Blade prawdopodobnie może balansować na granicy Kryzysu, wchodząc w niego przy użyciu własnych zdolności albo po atakach wrogów i wychodząc z niego po jednym, celnym ataku.
A jeśli atak się nie uda, choć wróg zaatakować Blade'a wcześniej... Punkt Fabuli i przerzucanie, bo Blade jest mściwy i nie popuści takiej zniewagi!

Uczestnik #8: Perła

A teraz postać, która jest czystą spekulacją, bo jeszcze nie jest grywalna.
Perła ma całkiem bogate CV. Jest intelitronem, jedną z 10 Kamieni Węgielnych IPC (a jej kamieniem jest oczywiście perła), przywódczynią korporacji Pearlux i całkiem dobrą imaginetyczką.

A jej mechaniki w grze? Jeszcze ich nie znam. Spekuluje się, że będzie ona postacią wydaną w 4.6, a więc... dopiero w październiku, a więc, o ile ten wpis się nie opóźni, gdy to czytacie, Perła może jeszcze nie być grywalna.
Są jednak całkiem wyraźne spekulacje co do tego, co ona będzie potrafić. Mianowicie, ma ona być sustainem (shielderem albo healerem) na ścieżce Elation. Jeśli tak będzie, z pewnością będę ją chciał mieć, bo jedyną wadą drużyny Elation jest brak sposobów na dłuższe przetrwanie, co bywa problematyczne w endagame'ie.

A więc jak zamierzam zrobić Perłę? Chciałbym w niej zawrzeć:
  • element wiatru
  • zdolności związane z malowaniem
  • tarcze i leczenie (bo normalne tarcze w FU są słabe i nie obniżają otrzymywanych obrażeń)
  • jej robotyczną inteligencję
A więc pierwszą klasą, która pasuje do Perły jest Symbolista, który nakłada na siebie i innych specjalne symbole. Dlatego proponuję zacząć od dwóch poziomów Symbolizmu z symbolami:
  • Ochrony - dawanie odporności na wybrany typ obrażeń
  • Odrodzenia - możliwość wskrzeszenia naznaczonego, jeśli ten zostanie sprowadzony do 0 PŻ
  • Strumienia - dawanie Nietykalności (albo jej odbieranie) na wybrany stan
  • Zemsty - przywracanie naznaczonemu w Kryzysie PŻ i PM, gdy ten zaatakuje
Oczywiście, symbole są mniejszym bonusem, bo są stałe, można mieć ich tylko kilka jednocześnie, a ich koszt jest całkiem wysoki, biorąc pod uwagę, że wykorzystują jedyny zasób, który tak łatwo się nie odnawia. Jednakże myślę, że naznaczenie kilku sojuszników tymi symbolami byłoby całkiem dobrym wyjściem dla healera. Tym bardziej, że koszt wykorzystania wszystkich symboli na drużynę to 6 PE.
Do tego dodajmy Z Głębi Serca, czyli zdolność zwiększającą (lub zmniejszającą) ilość przywracanych PŻ i PM. Poziom tego daje co prawda jedynie 1 PM/PŻ więcej, ale myślę, że czasami ten punkt za każdym razem może coś zmienić.
Do tego jeszcze weźmy poziom Magicznych Symboli, by sojusznicy mogli używać znanych Perle zaklęć.

A skoro o zaklęciach mowa, Perła powinna wziąć kilka poziomów Medium, które dadzą jej takie zaklęcia jak:
  • Leczenie - rozumie się samo przez się!
  • Aura - zwiększenie Magicznego Pancerza
  • Nie przejdziecie! - zwiększenie Pancerza
Do tego dajmy jej jeszcze poziom Uzdrawiającej Mocy, która pozwoli na dodatkowe zwiększanie leczenia.
No i, aby dodać trochę więcej PM, proponuję wziąć także dwa poziomy Mistrza Wiedzy. Szybka Ocena pozwoli na szybsze zrozumienie słabości przeciwnika, a Wiedza To Potęga pozwoli na zastąpienie jednej z cech w Teście Precyzji Wejrzeniem.

Dlatego uważam, że dobrym pomysłem byłoby dać Perle większe Wejrzenie i Siłę Woli, kosztem oczywiście pozostałych dwóch cech.
W efekcie Perła ma 40 PŻ, 70 PM i 8 PE.

Jej bronią będzie jej wielki Pędzel. Nazwijmy go Pociągnięciem Eterycznej Fali. Będzie to mistyczna broń biała używająca Zręczności i Wejrzenia... Ale po użyciu Wiedza to potęga, prawdopodobnie będzie to podwójne Wejrzenie. Ma w sumie te same personalizacje co Dziennik Sundaya - Precyzję, Wzmocnienie Pancerza i Moc żywiołów, choć w tym wypadku chodzi o powietrze.
Do tego nosić będzie Szatę Mędrca, która da jej dodatkowe +1 do obu rodzajów pancerzy. A jak by było za mało, to zna ona zaklęcia zwiększające te Pancerze do 13.

Perła jest Korporacyjny Rzeczoznawcą Dzieł Sztuki, pochodzi z Planety Screwllum i kieruje się Zrozumieniem.


Tak stworzona Perła jest całkiem dobrym healerem, zdolnym leczyć nawet wtedy, gdy nie rzuca zaklęć leczniczych. Co prawda brak jej możliwości regeneracji Punktów Ekwipunku, jednak te, które ma, powinny jej wystarczyć, by leczyć i wspierać innych.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o uczestników Rozgrywek Widmowego Ksieżyca!
Mam nadzieję, że ten wpis pokazał, jak można się bawić, tworząc postaci do Fabuli Ultimy...

Ale mogę zrobić jeszcze bossa! Bo ta edycja Rozgrywek Widmowego Księżyca miała więcej niż tylko 8 uczestników...

Uczestnik #9: Enroute/Isee/"Ryuusuke Murata"/Asat Pramad

Asad Pramad jest zdecydowanie postacią bardzo ciekawą i świetnie nadającą się na Złoczyńcę z Fabuli Ultimy.
Jest on bowiem przeciwnikiem nie tylko pod względem narracyjnych ról, ale przede wszystkim motywów. Zrobił bardzo wiele, by zajść za skórę naszym bohaterom, zaczynając od tego, że zabił ojca Himeko i przez cały czas podszywał się pod niego. Asat Pramad jest więc ojcem Himeko bardziej niż jej biologiczny ojciec.
Do tego jest on Isee, dawnym nawigatorem Astralnego Ekspresu, jednym z Bezimiennych, który jednak odwrócił się od misji ścieżki Pionierstwa i pozbawiony nadziei oddał się ścieżce Destrukcji, której narodziny zresztą widział na własne oczy. Zna więc zasady Bezimiennych i się im sprzeciwia, tworząc wyraźną, ideologiczną opozycję w stosunku do nich.

Można powiedzieć to tak: Irontomb był poważnym zagrożeniem dla wszechświata, jednak konflikt z Asatem Pramadem jest personalny.
No i jest on całkiem potężny. Manipuluje on prawdopodobieństwem, zmieniając skutki. Jest jak Schroedinger z Płatków Reinkarnacji!

Dlatego jego podstawą jako bossa powinny być zdolności Maga Chaosu.
Asat Pramad jest tu czempionem (3), z wysoką Siłą Woli i małym Wejrzeniem. Dałem mu zaklęcie Ruletka Chaosu, które pokazuje, że jego główną siłą i zarazem słabością jest szansa. Asat może te szanse jednak zmienić przy użyciu Szczęśliwej siódemki, która raz na scenę pozwoli mu zmienić wynik na 7, co w wypadku Ruletki oznacza leczenie się. Do tego jest jeszcze Odzysk mocy, który umożliwia mu regenerację PM.
Do tego są jeszcze jego akcje specjalne: Zmemowanie i Memiczny Karnawał. Zmemowanie pozwala na nałożenie na przeciwnika specjalnego debuffu, który sprawia, że gdy ten przeciwnik rzuci zaklęcie (co uznałem za w miarę sensowny odpowiednik Ulta), wszyscy przeciwnicy (czyli postaci graczy) otrzymują obrażenia równe kosztowi tego zaklęcia. Czyli to znaczy, że powinno się powstrzymywać przed rzucaniem zaklęć? Nie! Inna akcja Asata Pramada, Memiczny Karnawał, sprawia, że każdy przeciwnik w stanie zmemowania traci ten debuff, ale za każdy debuff zdjęty w ten sposób zostaną zadane obrażenia wszystkim przeciwnikom.
A więc magowie powinni szybko pozbyć się tego debuffa, rzucając jakieś tanie zaklęcie, po czym spróbować pomóc tym postaciom, które rzucać zaklęć nie mogą (w wypadku naszej ósemki, będzie to około połowa grupy). Na szczęście bowiem ten debuff można zdjąć Antymagią, Oczyszczeniem i innymi zdolnościami usuwającymi stany.
Jeśli jednak to się nie uda, po jednej rundzie memowania wrogów, Asat jest w stanie zadać nawet 30 obrażeń!

Do tego jeszcze Asat ma dwa proste ataki.

Walka z Asatem Pramadem to czysta loteria. Jeśli mu się nie poszczęści w Ruletce Chaosu, w pierwszej rundzie może już być w Kryzysie. Jeśli jednak mu się poszczęści... 50 PŻ przywrócone to całkiem dużo.
Do tego memowanie wrogów jest całkiem ciekawą mechaniką na bossa, która przy inteligentnej drużynie, która ogarnia mechaniki, może okazać się ciekawym urozmaiceniem. Jeśli jednak drużyna szybko nie załapie tej mechaniki, mamy bardzo łatwe TPK, bo 30 obrażeń na całą drużynę to całkiem sporo.


I w sumie, jeśli się nie boicie, możecie spróbować zagrać tego bossa. Jestem ciekaw, czy wasza drużyna przeżyje.
Poinformujcie mnie o tym w komentarzach!

Mam nadzieję, że ten wpis się wam spodobał. Możecie pisać w komentarzach, jakie inne grupy postaci chcielibyście zobaczyć przekształcone na Fabulę Ultimę.
Ja się już z wami żegnam.
Do przeczytania!

Komentarze

Popularne posty