Morze traw i wielkie pustkowia - Światotwórstwo stepów i prerii

 Ohayo! a może Bakczysaraj!

Witam w kolejnym wpisie na moim blogu. Powoli odzyskuję zapas wpisów. Niemniej, wiem dobrze, jak działają wpisy o biomach... Dużo researchu i w ogóle, więc prawdopodobnie zajmie mi to sporo czasu! A warto zauważyć, że od dłuższego czasu nie było żadnych wpisów o biomach. Dosłownie, ostatni był pod koniec kwietnia!

Tylko o jakim biomie mógłbym wam dziś opowiedzieć? Pisałem już o krainach mrozu, pustyniach, górach, lasach umiarkowanych i tropikalnych, wyspach, jaskiniach i różnych zbiornikach wodnych... Było także o sawannach... No, ale sawanny były bardzo afrykocentryczne, skupione na tropikach. Są jednak inne, podobne, bo również złożone z olbrzymich ilości traw biomy, które istnieją w klimacie umiarkowanym.

Ma je Ukraina, ma je Kazachstan, ma je Mongolia i ma je USA. O czym mowa? O stepach!

A więc nauczcie się jazdy konnej, uważajcie na chomiki (mogą być agresywne) i cieszcie się pięknymi widokami, bo zapraszam dziś was na bezkresne połacie łąk, zwane stepami.

Czym są stepy i co je różni od sawanny?

Podobnie jak sawanna, step jest formacją roślinną, w której dominują trawy. Zazwyczaj nawet nie ma tam żadnych drzew, co sprawia, że sawanny okazują się czasami bardziej zalesione ze swoimi akacjami i baobabami.
Inną, kluczową różnicą jest także klimat. Sawanna jest wynikiem gorącego klimatu tropikalnego (wg. klasyfikacji Köppena) albo międzyzwrotnikowego. Stepy są tymczasem wynikiem klimatu umiarkowanego kontynentalnego, wciąż suchego, jednakże o wiele bardziej chłodnego niż ten na sawannach. Owa suchość wynika z kontynentalnej części tego klimatu - woda, która odparowuje z morza, po prostu nie dociera w głąb lądu tak bardzo.
To właśnie z powodu tej suchości, nie powstają tam lasy, a główną roślinnością są trawy.
Niska wilgotność powoduje również całkiem surowy klimat z wysokimi rocznymi amplitudami temperatur. Zimy są mroźne, a lata upalne.

Oczywiście, anglojęzyczna wikipedia stwierdza, że są dwa rodzaje stepów: zimne (czyli to, o czym mówiłem powyżej) i subtropikalne, które można również nazwać strefą roślinności śródziemnomorskiej albo chociaż jej wycinkiem. Taki subtropikalny step jest głównie efektem przechodzenia pustyni w inny rodzaj biomu (zazwyczaj roślinności śródziemnomorskiej), co czyni z nich takie półpustynie... Zresztą, mapa klasyfikacji Köppena użyta do zilustrowania półpustyń na Wikipedii używa tej samej kategorii, jako którą zostały opisane te subtropikalne stepy (Bsh - klimat półsuchy, gorący).
Skupmy się więc na normalnych stepach.
Do tego są bardziej porośnięte lasem lasostepy, gdzie stepy przeplatają się z lasami.

Gdzie są stepy?

Mówiąc o stepach, możemy mieć na myśli kilka miejsc.
Jako że stepy są zależne od klimatu, zarówno pod względem szerokości geograficznej, jak i położenia na całym kontynencie, łatwo wywnioskować, że najlepszym miejscem na step będzie w głębiach kontynentu, położony w klimacie umiarkowanym.
CC-BY 4.0
"High-resolution (1 km) Köppen-Geiger maps for 1901–2099 based on constrained CMIP6 projections". Scientific Data. DOI:10.1038/s41597-023-02549-6

Stepy z chłodnym klimatem (w klasyfikacji Köppena: Bsk) znajdziemy w kilku miejscach na świecie. 
Możemy zacząć chociażby od Wielkiego Stepu, czyli terenu stepów rozciągających się od ujścia Dunaju, aż do Mandżurii. Na Wielkim Stepie są położone kraje takie jak:
  • Chiny
  • Kazachstan
  • Kirgistan
  • Mołdawia
  • Mongolia
  • Rosja
  • Tadżykistan
  • Ukraina
  • Uzbekistan
Do tego te tereny zamieszkiwały w historii także inne ludy, tacy jak Sarmaci (ci prawdziwi, a nie ci, których nasza szlachta udawała, tak samo jak naziści udawali Irańczyków), Trakowie, Hunowie czy (w późnej starożytności) plemiona germańskie.

Ale Wielki Step nie jest jedyną wielką, stepową krainą. Całkiem duża część amerykańskich Wielkich Równin również jest przykładem klimatu półsuchego chłodnego (choć według mapek klimatycznych znajdziemy tam wszystkie klimaty suche i półsuche). Dominuje tu jednak typowy step, o którym tu dziś mówimy.
Wielkie Równiny są terenem ciągnącym się od południowego zachodu Kanady (prowincje Alberta i Seskatchewan) poprzez cały środek USA. W efekcie, na tych terenach żyją liczne ludy, takie jak:
  • Anishinabe
  • Apaczowie
  • Arapahowie
  • Czarne Stopy
  • Komancze
  • Kri
  • Siuksowie
  • Szejeni
  • i wiele innych
A więc, stepy to dom jednych z najbardziej znanych grup Rdzennych Amerykanów (a przynajmniej tych znanych z westernów).

Stepy znajdziemy także na południu Ameryki Południowej. Step ten może być (częściowo) utożsamiany z pampą, która również może stanowić trochę sawannę.  Dokładniej mówiąc, północne części pampy (Argentyna, Urugwaj i Brazylia) są w klimacie półsuchym, gorącym, jednak południowe jej obszary to już chłodniejsze.
No i oczywiście, Patagonia, a więc kraina na samym końcu Ameryki Południowej, również jest całkiem stepowa.

W zależności od mapy, (chłodne) stepy są zaznaczane także w rejonach Morza Śródziemnego, na południu RPA oraz południu kontynentalnej Australii.
Niemniej, myślę, że te trzy wspomniane przeze mnie nazwane stepy: Wielki Step Eurazji, amerykańskie Wielkie Równiny oraz pampa, powinny wystarczyć nam za wzory tego, jak powinny wyglądać stepy.

Różnorodność biologiczna stepów

A skoro wiemy już, co i jak, możemy przejść do tego, jak wygląda życie na stepach. Oczywiście, zaczynamy od życia w rozumieniu ekologii.
Z uwagi, że stepy są pozbawione drzew, prym wiodą tu mniejsze rośliny, a przede wszystkim, trawy.
Trawy są grupą roślin zazwyczaj utożsamianą z rodziną wiechlinowatych (Poaceae) z rzędu wiechlinowców, choć inne rodziny wiechlinowców również bywają do nich zaliczane. Trawy są niezwykle odpornymi roślinami, zdolnymi przetrwać suche warunki, niskie i wysokie temperatury. Nie straszne są im także zwierzęta ani pożary, bo potrafią bardzo szybko odrastać, nawet jeśli ich nadziemne części zostaną w jakiś sposób zniszczone.
Większość traw jest wiatropylna, co czyni je niezależnymi od zapylaczy.
Och! I trawy stanowią podstawę łańcucha pokarmowego. To właśnie trawy stanowią główne źródło pożywienia dla wielu roślinożerców, w tym tych udomowionych. Co więcej, część traw ma nasiona, które są ważne dla ludzi, gdyż zawierają one w sobie duże ilości skrobi, co czyni z nich podstawę diety w większości kultur.
Tak, zboża, z których robi się mąkę, kasze, otręby itd, to trawy!
Oczywiście, są także zboża rzekome, które nie są nawet z rzędu wiechlinowców, takie jak amarantus, kwinoa czy gryka, jednakże w porównaniu z ryżem, kukurydzą, pszenicą, jęczmieniem, żytem, owsem i innymi rodzajami traw, jest co grupa całkiem mała.
Trawy mogą przyjmować różne rozmiary, od zaledwie kilku centymetrów (znanych nam z trawników) do ponad metra (tak jak na polach). Największe trawy potrafią dorastać nawet na wysokość kilku metrów, ale są to bambusy, żyjące w o wiele wilgotniejszych od stepów lasach. Inną rzeczą, o której należy pamiętać, jest to, że rośliny naturalnie nigdzie nie rosną w monokulturach, więc trawy zawsze będą wymieszane pod względem gatunków.
Stepy porastają jednak nie tylko trawy. Rosną tam również liczne rośliny zielne, czasami również krzewy.

Oczywiście, dużo też zależy od gleby. To właśnie ze względu na glebę istnieje podział na stepy:
  • piołunowe - słaba, zasolona gleba, nienadająca się do rolnictwa
  • ostnicowe - gleby bielicowe, dobra do wypasu, ale nie wystarczająca dla rolnictwa
  • łąkowe - czarnoziemy, dobre dla rolnictwa

Ale przejdźmy teraz do fauny.
To, co powinniśmy od razu kojarzyć ze stepami, to zwierzęta kopytne, które są przystosowane do długich podróży w poszukiwaniu jedzenia. Choć bowiem stepy, szczególnie te łąkowe, dają całkiem spore ilości pożywienia roślinnego, zwierzęta nie mogą sobie pozwolić na wyjedzenie wszystkiego z jednego miejsca. Tym bardziej, że pozbawione drzew stepy nie oferują schronienia przed drapieżnikami, więc migracje i ucieczka są dobrym sposobem na przeciwdziałanie byciu zjedzonym.
Dlatego też stepy są domem dla gatunków:
  • antylop
  • bizonów
  • gazeli
  • jeleni
  • koni
  • osłów
Co więcej, w czasach prehistorycznych, gdzie Ameryka Południowa była jeszcze bardziej stepowa, żyły w niej makrauhenie, które można nazwać kuzynami lam i wielbłądów. Z resztą, jeśli step jest w pobliżu pustyni, całkiem sensowne byłaby możliwość przechodzenia z niej na step także wielbłądów.
Podobnie zresztą, jak jaki, które mogą zejść z gór.

Jeśli chodzi o drapieżne ssaki, można by powiedzieć, że jest to wachlarz typowy dla umiarkowanego klimatu:
  • lisy
  • niedźwiedzie
  • wilki
Na Wielkim Stepie można dodatkowo znaleźć manule i inne małe koty, jak kot stepowy. Och! I pumy, które też, systematycznie mówiąc, są małymi kotami. To, że są całkiem spore, nie oznacza, że bliżej im do Mruczka na sofie niż do Shere Khana.
Do tego, choć nie są zbyt wielkie, do drapieżników stepowych można zaliczyć także niektóre łasicowate jak fretki, borsuki czy perewiastki marmurowe.

Tymczasem gryzonie świetnie sobie radzą, funkcjonując tak, jak nasi przodkowie. To znaczy, w małych norkach. 
I naprawdę, różnorodność gryzoni na stepach jest całkiem spora. Mamy:
  • chomiki
  • kawie (świnki morskie)
  • lemingi
  • myszy
  • norniki
  • pieski preriowe
  • susły
  • szczekuszki
  • ślepce
  • świstaki
  • wiewiórki

A tymczasem gryzoniami żywią się często ptaki drapieżne, które podobnie jak drapieżne ssaki, będą się nam wydawać znajome:
  • orłosępy
  • orły
  • sokoły
  • sowy
Jednocześnie jednak znajdziemy tu całkiem sporo ptaków mniej drapieżnych jak:
  • cietrzewie
  • dropie
  • gęsi
  • gołębie
  • kuropatwy
  • przepiórki
Do tego warto także wspomnieć dużych nielotach. Choć bowiem dziś jedynie południowoamerykańskie nandu bywają na chłodnych stepach, nic nie powinno stać na przeszkodzie w odtworzeniu fororaków, które rządziły stepami Południowej Ameryki w miocenie.

Na stepach można także spotkać węże. Oczywiście, najbardziej w oczy rzucać się będą żmijowate, żmije oraz grzechotniki, jednak można tu znaleźć także węże niejadowite.
Stepy zamieszkiwane są także przez małe jaszczurki i żółwie lądowe.

No i oczywiście, są tam owady. Trudno o środowisko bez nich, bo jeśli ich nie ma, to środowisko jest wyjątkowo nieprzyjazne.

Innymi słowy, stepy są z punktu widzenia Europejczyka całkiem normalnym środowiskiem, jednakże mocno ograniczanym ze względu na wolną przestrzeń, brak lasów, w których można się schronić, oraz suchy klimat skłonny do dużych zmian temperatur.
Jeśli zwierzęta znajdą sposoby na ochronienie się przed drapieżnikami, znalezienie wody, przetrwanie upałów i mrozów, może ono przetrwać na stepie.

Kultura na stepach

Stepy są bardzo ciekawe, bo jednocześnie sprzyjają i nie sprzyjają osiedlaniu się.
Zacznijmy może od tego, że stepy łąkowe są idealnym miejscem, żeby się osiedlić, z uwagi na to, co w ogóle było powodem osiedlania się ludności w stałych miejscach. Rolnictwo na takich stepach bowiem kwitnie, z uwagi na żyzne gleby.
Pomyślcie chociażby o Kresach, najbardziej rolniczych rejonach dawnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Te tereny podchodziły już pod stepy (czy też lasostepy).

Jednocześnie jednak rolnictwo na stepach (a przynajmniej na Wielkim Stepie Eurazji) nie było takie popularne przez setki lat. Głównie dlatego, że te żyzne gleby nie były wszędzie! A, jak wiadomo, rolnictwo było jednym z powodów osadnictwa, bo wymagało od rolników pozostania w jednym miejscu i dbania o pole.
A więc stepy bardzo często produkowały kultury nomadyczne, takie jak Hunowie, Scytowie, Mongołowie czy Turcy. Dzięki nomadycznemu stylowi życia, ludy te były w stanie uniknąć wykorzystania wszystkich zasobów w danym miejscu, co pozwalało, przynajmniej niektórym z tych zasobów, się odrodzić w czasie, gdy tamci ludzie byli gdzie indziej.

W efekcie bardzo dużą część jedzenia tych ludów stanowiły pokarmy pochodzenia zwierzęcego, Nie chodziło jednak jedynie o mięso, ale także i mleko i produkty mleczne. W efekcie, można się spodziewać tradycji pasterskich w takich kulturach.
Jednocześnie jednak, w wyniku udomowienia koni, powstała potężna kultura jeździecka, która stworzyła potęgę militarną, o której pamięta dziś cały świat. Kawaleria ewoluowała w różnych kulturach, przyjmowała różne formy i wzbudzała strach w oczach przeciwników przez setki lat. (Bo strach był zdecydowanie jedną z największych broni jeźdźców, gdyż lęk przed stratowaniem mógł z łatwością przysłonić zdrowy rozsądek i wiedzę o tym, jak zachować szyk zdolny tą jazdę pokonać.)
Jednakże nomadzi ze stepów słynęli ze swoich zdolności jeździeckich. I to do tego stopnia, że czasami w wizerunkach łączy się jeźdźca z koniem. Nie trzeba daleko szukać, bo krakowski lajkonik, czyli tatarski jeździec, jest właśnie przedstawiany w ten sposób.
Jeźdźcy mogli używać różnych broni, od włóczni (tak jak wiele innych kawalerii, w tym husaria) po łuki. Mongołowie słynęli ze specjalnego sposobu strzelania z łuku, który pozwalał im na celowanie nawet w pełnym galopie oraz swoiste akrobacje na koniu.
Jednocześnie jednak ich łuki, wspaniałe arcydzieła rzemiosła zbrojeniowego, były idealne na suche stepy. Używały bowiem kleju (zapewne z mączki kostnej), który w wilgotniejszych warunkach jednak się rozklejał, a tym samym te łuki stawały się bezużyteczne w klimacie morskim.

Jednakże nie tylko wojną żyły te ludy. Był także przecież Jedwabny szlak, który to przechodził przez Wielki Step i był ważnym szlakiem handlowym od ponad dwóch tysięcy lat. A więc oczywiście można było pozyskiwać towary także z dalekich stron, nie dostępne na stepach.
Oczywiście, taki układ pozwalał także na rabunki z karawan, więc to nie jest tak, że wszystkie ludy Wielkiego Stepu nagle stały się kupcami.

Ale przejdźmy do życia codziennego. Jak mówiłem, większość ludów stepowych było przynajmniej częściowo nomadycznych, przez co byli w ciągłym ruchu. Oznaczało to, że ich architektura (albo przynajmniej jej większość) była czymś tymczasowym, wznoszonym na krótki okres, a potem składanym i przenoszonym gdzie indziej. Dlatego właśnie namioty wszelkiego rodzaju, od mongolskich jurt do rdzennie amerykańskich tipi, były całkiem popularne, szczególnie gdy polowano.
A skąd brano drewno na stelaże, skoro nie było drzew? No, cóż, jednym z wytłumaczeń było to, że po prostu sprowadzano z terenów, gdzie drzew było więcej. W końcu ludy stepów często były koczownicze, więc mogły sobie pozwolić na wędrówki na tereny leśne jak syberyjska tajga czy tereny Korei. No i istniał przecież handel, a więc można było drewno zakupić.
Do tego, wiadomo, życie zawsze znajdzie sposób i raz na jakiś czas na stepach, zapewne w pobliżu zbiorników wodnych, można było znaleźć drzewa.
I dlatego też można było znaleźć także pewne stałe osady.

Jeśli chodzi o pożywienie, jak mówiłem, dominował pokarm zwierzęcy, zarówno mięso, jak i produkty mleczne. Na Wielkim Stepie ulubionym zwierzęciem był koń, który, oprócz transportu, mógł dostarczać właśnie mleka i mięsa. Tymczasem ludy Wielkich Równin słynęły z polowań na bizony.
Pokarm roślinny był ograniczony. Głównie były to rośliny zebrane w dziczy, choć były nieliczne ośrodki rolnicze, które były wykorzystywane przez chociażby Mongołów jako poddani, jednak były to raczej nieliczne wyjątki, a nie regularne "spichlerze stepów".
No i oczywiście, Rdzenni Amerykanie z Wielkich Równin hodowali kukurydzę, fasole i dynie. Dziać się to miało jednak głównie w pobliżu rzek, które dostarczały wody. Niemniej, także i oni bywali częściowo nomadyczni, chociażby wyruszając na polowania za stadami bizonów.

Nomadyzm miał też inną specyficzną cechę. Otóż, pozbawione stałego zabezpieczenia w postaci murów miast społeczeństwo stawało się bardziej egalitarne. W końcu dobrze by było, gdyby, jeśli przyszłoby co do czego, kobieta potrafiła się obronić przed wrogiem czy też dzikim zwierzęciem.
Dosłownie kobiety ze stepów (Scytyjki) były inspiracją dla Amazonek! Tymczasem w mitach, Scytowie mieli być potomkami Amazonek.
A kobiety w Mongolii potrafiły mieć całkiem wysokie pozycje społeczne.

Jeśli zaś chodzi o materiały do tworzenia ubrań, istniało kilka ich rodzajów. Przede wszystkim: skóry. Jeśli jest się społeczeństwem jedzącym dużo mięsa, zarówno ze zwierząt hodowlanych, jak i tych, na które się poluje, skóra staje się całkiem dostępnym materiałem. Są także trawy, które mogą zostać ze sobą splecione, tworząc tkaniny. Co prawda, nie udało mi się znaleźć przykładów takich tkanin u ludów ze stepów, jednakże można uznać, że pasują one do chłodnych stepów, gdyż trawa była jednym z materiałów używanych przez Jupików, jedną z grup Inuitów zamieszkujących Alaskę i Syberię. Trawa, splatana w tkaniny, była tam wykorzystywana jako izolacja od chłodu.
Do tego także są materiały sprowadzane z innych terenów. Chociażby mongolski deel mógł zawierać jedwab czy też bawełnę, które nie pochodziły z surowych stepów, ale jak najbardziej mogły być przewożone tam z innych miejsc. W końcu, przez Wielki Step przechodził Jedwabny szlak!
No i oczywiście, sensownym założeniem byłoby to, że wraz ze zmianami pór roku, były noszone inne ubrania - lżejsze latem, cieplejsze zimą.

Kim są więc ludy stepów?

Czas więc ostatecznie powiedzieć, z jakich grup warto by było skorzystać, mówiąc o stepach. Jeśli chcemy zerżnąć światotwórstwo z historii, możemy spojrzeć na:
  • Komanczów
  • Kozaków (Ukraina)
  • Mongołów
  • Scytów
  • Traków
  • ludy turkijskie:
    • Azeróq
    • Kirgów
    • Kazachów
    • Uzbeków
    • a nawet wczesnych Turków
Oczywiście, zdaję sobie sprawę z ogólnego eurazjocentryzmu mojego wywodu, ale wiecie: Mongołowie.

Stepy w fantastyce

Przejdźmy teraz do przykładów fantastycznych.
Jak można się domyśleć: dużo jest inspiracji Mongołami. (Mongołowie i do przodu!)
A więc teraz spójrzmy, czym cechują się te fantastyczne stepy:
  • Goldengrave (Magic the Gathering) - jedna z krain na planie Tarkir, kontrolowana przez klan Mardu
  • Morze Dothraki (Saga Pieśni Lodu i Ognia) - kraina w Essos, zamieszkana przez nomadyczny lud Dothraków, którzy słyną z tego, że najeżdżają inne ludy.
  • Step Archylte (Final Fantasy XIII) - wielka łąka, którą odwiedza się w 11 rozdziale gry. Zamieszkują ją wielkie potwory, a także zakopane są tam liczne skarby.
  • Step Uthori (Pathfinder) - kraina na północnym zachodzie Nidalu, zamieszkana przez klan Uthori. Trawa tam jest lekko bardziej szara niż w reszcie Nidalu.   
  • Stepy Saimisil (The Elder Scrolls) - jedna z krain prowicji Elsweyr.
  • Suche Stepy (Diablo IV) - kraina między Scosglen, Strzaskanymi Szczytami i Kehjistanem. Jak nazwa może wskazywać, jest to wyjątkowo nieprzyjazny, suchy i dziki ekosystem.
  • Wschodni Step (Warhammer: Fantasy) - kraina między Pustkowiami Chaosu a Wielkim Katajem. Zamieszkują je barbarzyńskie plemiona Kurgan i Hungów, a także znajduje się tam imperium hobgoblinów z hogla-khanem na czele. Z tych terenów pochodzili także Gospodarowie, lud, który później osiedlił się w Kislevie.
  • Ziemie Hordy (D&D) - kraina na pograniczu Faerunu i Kara-tur (czyli, jak wszystko, co wiąże się z Kara-tur, prawdopodobnie nie ujrzymy tego w ciągu najbliższej dekady), zamieszkana przez plemiona jeźdźców zwanych Tuiganami.
Jak więc mówiłem, dominuje tu allo-mongolskość. Całkiem rzadko kiedy nie wyczuwa się w takich krainach jakichś wyobrażeń o Złotej Ordzie, Czyngis-chanie itd. Jeśli step nie jest wyraźnie mongolski, prawdopodobnie będzie pozbawiony wyraźnej inspiracji rzeczywistymi kulturami, po prostu wielką łąką.
Oczywiście, może być to wynik tego, że niektóre krainy (w tym nawet te ze stepem w nazwie) uznałem za zbyt lesiste, zbyt tropikalne, zbyt tundrowe itd., by uznać je za stepy.

Motywy związane ze stepami

Stepy, oczywiście, w dużej mierze wiążą się z, jak już wspominałem tu z 1000 razy, Mongolią, ale ta allo-mongolskość może przyjmować różne formy, a także współistnieć z innymi motywami. Warto więc wyróżnić kilka motywów:

Najeźdźcy ze wschodu

Zacznijmy może od tego, co najbardziej wpasowuje się w tą allo-mongolskość, ale może także odwoływać się do wyobrażeń o innych ludach stepów.
Po prostu chodzi tu o grupy mieszkańców stepów, które najeżdżają inne krainy, często są nazywani władcami koni (horselords) i/lub hordą.
Inaczej mówiąc, jest to przeniesienie tego, z czego ludy Wielkiego Stepu słyną najbardziej, na warunki fantasy.

Wielkie ptaki

Od chocobo z Final Fantasy po inne tego typu zwierzęta, wielkie ptaki bywają mieszkańcami stepów. Mówiąc, wielkie ptaki, mam na myśli wielkie nieloty, strusie na sterydach.
I to nie jest wcale jakieś przeniesienie strusi na stepy (co nie jest też kompletnie bez sensu, gdy istnieją nandu). Na stepach można bowiem znaleźć całkiem sporo ptaków, które mniej latają, a więcej biegają, jak kukawka srokata, zwana także pędziwiatrem. Co prawda, to nie struś pędziwiatr, ale nadal ptak, który słynie ze swego biegania. A jeśli cofniemy się dalej...
W każdym razie, duże nieloty całkiem dobrze sprawdzają się na stepach.

Plejstoceńska megafauna

Jak mówiłem, wielkie nieloty niegdyś rządziły naprawdę na stepach.
W plejstocenie, czyli epoce lodowcowej, całkiem dużo tereny Ameryk i Eurazji były pokryte stepami i stepotundrami. To właśnie wtedy w Ameryce grasowały mierzące ponad dwa i pół metra wzrostu titanisy.
Jednocześnie jednak czasami na fantastycznych stepach spotyka się także inne przykłady plejstoceńskiej megafauny jak:
  • mamuty i mastodonty
  • nosorożce włochate
  • szablozębne koty
  • wielkie leniwce (jak megaterium)
  • wielkie pancerniki (jak glyptodon)
Oczywiście, nie jest to aż tak popularne i może wynikać z sąsiedztwa danych terytoriów z chociażby mroźnymi krainami, które naprawdę lubią epokę lodowcową, jednak sądzę, że to pasuje.
Tym bardziej, że stepy czasami bywają wypełniane megafauną, żeby coś się na niej działo. Tylko że ta megafauna bywa jeszcze bardziej mega.

Długa podróż

O ile bohaterów nie zaatakują jacyś najeźdźcy lub też jakiś potwór, często podróż przez stepy jest po prostu długa i pozbawiona jakichś ciekawych elementów.
Oczywiście, jest to wynik tego, że zazwyczaj podróże są w różnych dziełach całkiem monotonne, trwające długie okresy czasu, które łatwiej jest streścić w dwóch akapitach niż obserwować jak normalne zdarzenia. Dlatego często sceny podróży przybierają formę kompilacji, które pokazują tylko najciekawsze momenty.
A, o ile nie wydarzy się atak jakichś wrogów czy spotkanie z jakimś potworem, co tak bardzo ciekawego miałoby się wydarzyć na wielkich trawiastych równinach?
Dlatego też często stepy są po prostu krainą, przez którą należy się jedynie przedostać. Może jest tam jakieś miasto, może jakieś sanktuarium, ale nie spodziewałbym się zbyt wiele!

Magia na stepach

Przejdźmy wreszcie do ostatniego fragmentu, czy rozmowy o tym, jakie magie pasują do stepów.
Przede wszystkim, należy zwrócić uwagę na systemy religijne mieszkańców tych rejonów w prawdziwym świecie. Zarówno Mongołowie, jak i Ludy Wielkich Równin mogą być uznani za ludy animistyczne czy też (choć to by było niepoprawne i czuję już morderczy wzrok Eliadego) szamanistyczne. I właśnie taka magia szamanistyczna mogłaby całkiem dobrze pasować do takich ludów.
I aż korciło mnie, by wrzucić tu kompilację dokonań Xianniang z Mulan (live action), która mogłaby być dobrym przykładem takiej magii, ale.. nie, nie może być. Sorki, nasza ulubiona sokola wiedźma jest, podobnie jak cały film, żenująco źle ukazana. Zaczynając od tego, że jest traktowana w patriarchalny sposób przez Böri Khana, co raczej nie pasowało do tego, jak egalitarne miało być społeczeństwo ludów stepowych.

Jednak jeden element od Xianniang warto zaczerpnąć, a mianowicie, powiązanie z ptakami. Ptaki są bowiem władcami stepów. Są istotami szybującymi ponad stepem, wolnymi, a jednocześnie całkiem dobrze widocznymi, bo nie zasłania ich poszycie leśne.
I tutaj chciałbym przypomnieć refren piosenki Macieja Kamieńskiego, którą znamy z wielu różnych odsłon:

"Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku,
Hej, hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku
Mój stepowy dzwoń, dzwoń, dzwoń!"


A więc dodanie jakiejś magii związanej z ptakami, czy to w sposób totemizmu, czy też pożyczania wzroku, wydaje się całkiem dobrym pomysłem. I jakże klimatycznym!

Ale ptaki kierują nas gładko do kolejnego zagadnienia, czyli magii żywiołów. Jaki rodzaj magii pasowałbym najbardziej do rozległych równin porośniętych trawami?
Powietrze! To po prostu pasuje idealnie.

A więc, mam nadzieję, że ten wpis się wam spodobał. Pisałem go przez ponad tydzień i... chyba był ciekawy.
Napiszcie komentarz i udostępnijcie tego posta, by mój blog się rozwijał.
Do przeczytania!

Bibliografia

Komentarze

Popularne posty