Na tropach monstrów #75: Odnawialne źródła życia - BYTY ENERGETYCZNE

 Ohayo! a może Obnińsk.

Witam w kolejnym wpisie na moim blogu! Trwa maraton Spooktoberowy, w trakcie którego co tydzień mówię o jakichś stworzeniach fantastycznych, potworach, rasach czy innych dziwnych stworach.

W ciągu już pięciu lat istnienia mojego bloga opisałem wiele różnych stworzeń, więc czasami mam wrażenie, że cokolwiek nowego bym nie wymyślił do pokazania wam, trochę się powtarzam. Wiecie, takie "Czym są cyklopy, jeśli nie odmianą olbrzyma?" albo "Czymże są hydry, jeśli nie wielogłowymi smokami?".

I dziś chciałbym opowiedzieć o istotach bardzo podobnych do tych, które opisywałem w lutym 2021 roku, czyli żywiołakach. Tak samo jak żywiołaki, nasi dzisiejsi bohaterowie są zbudowani z nietypowej materii... Albo nawet nie materii! One są po prostu zbudowane z energii.

od lewej, og góty: Xerath (LOL), Doppelganger (Martin Tajemniczy), Glimmer (MtG: Duskmourne), anodytka (Ben 10), żywiołak światła (WoW) i Granat (Steven Universe)

A więc przygotujcie się na elektryczność, ciepło, promieniowanie i wszystkie inne formy energii, bo ruszamy na spotkanie z bytami energetycznymi.

Byty energetyczne, czyli co?

Zacznijmy może od zdefiniowania tych istot.
Są to bowiem stworzeni zbudowane nie z materii, lecz energii.
A czym jest energia? Jest to pojęcie z typu "wszyscy wiedzą, co to, lecz nikt nie wie jak to wytłumaczyć". Być może najlepsza byłaby definicja mówiąca, że energia to grupa niewidocznych na gołe oko sił spajających rzeczywistość, które jednak można zmierzyć. Energia może się zmieniać jedna w drugą, co jest podstawą chociażby metabolizmu istot żywych, w trakcie którego najpierw, dzięki fotosyntezie czerpią energie świetlną w chemiczną, którą z kolei one i stworzenia je jedzące (i stworzenia jedzące tamte stworzenia) wykorzystują do napędzania swoich procesów życiowych.
Energii nie da się więc zniszczyć. 1 dżul energii nadal pozostanie 1 dżulem energii, lecz może ona ulec zmianie. Czasami (zazwyczaj) ta zmiana nie jest przeprowadzana w tylko jedną formę i często nie wszystkie formy są tymi pożądanymi. Silnik zmieniając energię chemiczną paliwa w mechaniczną, mającą na celu poruszanie samochodem, nagrzewa się, podobnie jak zasilana energią elektryczną żarówka, która nie tylko świeci. W ten sposób z 1 dżula energii nie pozyska się dokładnie 1 dżula tej energii, której się pożąda, lecz mniej.
Co więcej, za sprawą entropii energia w zamkniętym systemie (czyli gdy nie jest dostarczana żadna dodatkowa energia z zewnątrz), zawsze jest wytracana. Samoistnie!

Jak już mówiłem, energia jest w pewien sposób niewidoczna. Zazwyczaj nie widzimy jej samej, lecz jej wpływ na materię. Chyba jedyną formą widzialnej energii jest światło, które produkowane jest także w niektórych przypadkach zjawisk kojarzonych z innymi formami energii: ogniem (energią termiczną) i błyskawicami (e. elektryczną).
Tymczasem inne rodzaje energii, takie jak magnetyczna, elastyczna, mechaniczna czy grawitacyjna, są przez nas obserwowane tylko i wyłącznie poprzez ich relacje z materią. Nie widzimy energii łączącej dwa magnesy, ale możemy odczuć jej przyciąganie. Tak samo jak czujemy napięcie cięciwy albo gumki recepturki (energię elastyczną), szczególnie gdy energia ta przemienia się w mechaniczną, poruszając strzałą albo wywołując bolesną kolizję gumki z czyjąś skórą.

I to sprowadza się do sedna tego fragmentu, czyli tego, że byty energetyczne są z punktu widzenia nauki niemożliwe, gdyż entropia szybko by doprowadziła do utraty ich energii, tym bardziej jeśli istota taka miała by być widoczna, a więc musiałaby świecić, cały czas emitując energię z siebie. Energię wykorzystywałaby również na ruch. Aby uzupełnić wykorzystywaną i traconą energię, taka istota musiałaby pochłaniać energię skądś.
Poza tym, jeśli jeśli taka istota miałaby masę... Według równania Einsteina (E=mc²), 1 kilogram materii jest równy 9x10¹⁶ dżulom, a więc 1 gram masy zamieniony w energię byłby większy niż wartość energii bomby atomowej zrzuconej na Hiroshimę. Inaczej mówiąc, byt energetyczny o masie 1 grama miałby energię zdolną zlikwidować z powierzchni ziemi całkiem spory obszar.
I to przy założeniu, że cała energia jaką posiada ta istota funkcjonuje jako masa. (Jeśli jest tu jakiś fizyk, który zna się na tym, niech mi to wytłumaczy).
Oczywiście, są cząsteczki związane z energią (jak fotony), ale myślę, że i one są chyba raczej wyrzucane w przestrzeń i nie mają zbytnio masy.

Ale, ale... Jest jedno wyjście z takie sytuacji, które pasuje idealnie do fantastyki. To wyjście to powiedzenie "Nie obchodzi mnie to!" i światotworzenie jak się chce. Wiele dzieł nie traktuje energii tworzącej ciała energetycznych bytów jako typowej energii, lecz po prostu specjalną formę materii. Skoro bowiem fantasy odnosi się do warunków historycznych, można użyć koncepcji traktujących niektóre formy energii jako związanych z pewnymi rodzajami materii. Chociażby flogiston miał odpowiadać za płomienie, a eter za światło.
Co więcej, dzieje się to nawet w wypadku science fiction, gdzie istnieje koncept twardego światła, a więc światła zachowującego się jak materia, często wykorzystywanego do tworzenia konstruktów.
A więc tak, w fantasy (i nie tylko w fantasy) takie byty energetyczne się pojawiają.

By jednak stworzyć byty energetyczne warto jednak pamiętać, jakie są odmiany energii:
  • chemiczna - energia wiązań chemicznych
  • chromodynamiczna - wiążąca kwarki w hadrony
  • elastyczna - energia powstająca w wyniku odkształcenia się jakiejś materii
  • elektryczna -energia ładunków elektrycznych
  • grawitacyjna - energia związana z przyciąganiem grawitacyjnym obiektów z masą
  • jonizacji - energia wiążąca elektrony do atomów lub molekuł
  • magnetyczna - związana z polem magnetycznym
  • kinetyczna - energia związana z ruchem
    • termiczna - energia ruchu cząsteczek, a tym samym energia cieplna
  • jądrowa - wiążąca protony i neutrony (razem zwane zbiorczo nukleonami) do jądra atomowego, a także wydzielana w trakcie przemian jądrowych
  • promieniowania - związana z promieniowaniem elektromagnetycznym
    • świetlna - energia światła
  • spoczynkowa - energia, którą obiekt posiada w wyniku istnienia jego masy
  • itd.
Oczywiście, myślę, że nie wszystko jest tak bardzo przydatne do tworzenia energetycznych bytów, a więc warto by było wyróżnić przede wszystkim:
  • energię cieplną/ogień
  • energię elektryczną/błyskawice
  • energię promieniowania jądrowego
  • energię promieniowania elektromagnetycznego
    • radiowe
    • mikrofalowe
    • podczerwień
    • światło (widzialne)
    • ultrafioletowe
    • rentgenowskie
    • gamma
  • energie magiczne (bo w fantastyce może być więcej rodzajów energii)

Byty energetyczne w mitologii

Choć byty energetyczne to kategoria wymyślona stosunkowo niedawno (ale tym razem nie przeze mnie!), można ją nałożyć na wiele różnych istot ze znanych (i tych mniej znanych) nam mitów.
Wiele przedstawień duchów, aniołów czy nawet demonów przestawia je jako istoty potencjalnie energetyczne. Duchy chociażby często są wiązane ze zmianami pola elektromagnetycznego i dlatego też do ich rzekomego odnajdywania łowcy duchów używają radia (tak zwanego spirit box).
Do tego dżiny, czasami uznawane za arabskie demony (choć moim zdaniem są bliższe wróżkom, choć arabskie wróżki to osobna kategoria - pari) są wprost określane jako stworzenia powstałe z czystego ognia, bez dymu. Co jest o tyle ciekawe, że zazwyczaj dżiny pojawiają się w filmach z dymu.
Najbardziej zaś z ogniem spośród dżinów związane są groźne, ifrity.

Innym rodzajem stworzeń związanych z ogniem są błędne ogniki. W folklorze są one duchami albo wróżkami, które zwabiają ludzi na niebezpieczne bagna, a w rzeczywistości są to ulegające samozapłonowi gazy bagienne.
Podobne istoty (kule światła), które mogą być wytłumaczone takim zjawiskiem, pojawiają się także w innych krajach pod różnymi nazwami:
  • aleya (Bangladesz)
  • boi-tatá (Brazylia)
  • la Bolefuego (Kolumbia)
  • feu follet (Luizjana, USA)
  • hitodama (Japonia)
  • luz mala (Argentyna)
Formę kuli ognia przybierały także soucouyant, wampiryczne wiedźmy z Karaibów.

Podobne do błędnych ogników są z kolei pioruny kuliste, które jednak nie są istotami fantastycznymi, lecz rzadkim zjawiskiem meteorologicznym.
A skoro już mowa o piorunach, warto zaznaczyć, że w niektórych wersjach folkloru, japońskie raiju (raidżu) są przedstawiane jako zbudowane z błyskawic. Ci przypominający różnego rodzaju ssaki (najbardziej znane są postacie psów i jenotów) pomocnicy japońskiego boga piorunów, Raijina, mieli zwyczaj usadawiać się na pępkach śpiących do góry brzuchem ludzi, co niezbyt podobało się ich panu. Wymierzał wtedy piorun w swego sługę, a jednocześnie w niczego nie spodziewającego się śmiertelnika.
Podobnym yokai jest również furaribi, ptak o psim pysku otoczony płomieniami. Jest to stworzenie więc podobne do śródziemnomorskiego feniksa czy słowiańskiego żar-ptaka.
Ciekawym, choć w oczywisty sposób jednak materialnym yokai jest enenra, czyli yokai złożony z dymu i ciemności.

Ogólnie, można jako takie przedstawić wszelkie istoty związane ze światłem, ogniem i błyskawicami (co poniekąd zazębia się z żywiołakami). Jeśli bowiem uzna się, że dana istota nie jest tylko pokryta danym żywiołem i/lub nie zieje tylko danym żywiołem, lecz jest zbudowana z danej energii, można ją uznać za byt energetyczny.
Są to, w wypadku ognia:
  • ogniste olbrzymy - postaci z mitów nordyckich, zamieszkujące Muspelheim
  • salamandry - stworzenia uznane przez Paracelsusa za żywiołaki ognia
  • simargł - słowiańskie bóstwo solarne (albo dwa bóstwa solarne), obecnie uznawane za skrzydlatego wilka
W wypadku błyskawic to:
  • garuda - wierzchowiec Wiśnu
  • gromoptak - związany z błyskawicami ptak pojawiający się w kulturach wielu rdzennych ludów Ameryki Północnej
  • impundulhu - zuluski ptak gromu
Ze światłem zaś wiążą się takie istoty jak:
  • alicanto - świecący ptak z legend argentyńskich. Kolor jego światła miał zależeć od metali szlachetnych, które zjadał
  • Tęczowy Wąż - ważna postać z mitologii Aborygenów, często ichniejszy demiurg. Jest przedstawiany jako wielki wąż opalizujący wieloma barwami.
Ogólnie, wiele stworzeń można po prostu zamienić w istoty zbudowane z energii.

Energetyczne byty w popkulturze

O ile szukanie mitologicznych istot zbudowanych z energii wymagało niezłej kombinatoryki, tak w popkulturze jest ich pełno!
Wszelkie żywiołaki złożone z ognia, światła, błyskawicy czy innej formy energii wpisują się w tą kategorię, a do tego istnieje mnóstwo innych stworów, które również są złożone z takich energii. Oczywiście, żywiołaki energii i byty energetyczne to nie do końca to samo, gdyż te pierwsze podkreślają mistyczną relację z żywiołem, podczas gdy te drugie skupiają się bardziej na tym, że są złożone z danej energii. Jest możliwy żywiołak ognia, którego ciało nie jest kulą ognia przybierającą kształt istoty żywej, lecz zwierzęciem o magicznych mocach, tak samo jak możliwe jest stworzenie istoty złożonej z ognia, która nie miałaby takiej mistycznej relacji z żywiołem. Ale mogą się także pokrywać!
No i są także istoty powiązane z innymi rodzajami energii, w tym duchową.
Ba! Ktoś może stwierdzić, że fizyka w danym świecie działa inaczej i są energię, które siebie zwalczają (np.: ciepło i chłód, światło i mrok...), co daje jeszcze więcej potencjalnych rodzajów energii, z którą możemy coś zrobić. 
Inaczej mówiąc, jest ich wiele rodzajów możliwych bytów energetycznych, a teraz przyjrzyjmy się kilku z nich!

D&D

W D&D znajdziemy różnego rodzaju stworzenia zbudowane z energii.
Warto tutaj jednak zaznaczyć, że niektóre z tych istot są zbudowane z energii, która jednak układa się we w miarę materialną formę. Chodzi mianowicie o wszelkie byty z planów zewnętrznych (Nieba, Piekła itd.), które powstały z energii takich planów, ale na takie nie wyglądają. Chodzi więc o większość niebian oraz czartów, a także modrony i slaadi. Wśród nich jednak można wyróżnić kilka ciekawych przykładów, które rzeczywiście wydają się być zbudowane z energii i to widać:
  • Empyrean Iota - myśli bogów, które dostały autonomię. Przypominają świecące znaki lewitujące w powietrzu (takie świetliste Uknowny)
  • Gwiezdne postaci (Starlight Apparition) - echa dusz zagubionych w Kosmosie (Wildspace), które dzięki wsparciu jakiegoś bóstwa stały się świetlistymi istotami pomagającymi innym.
  • Latarniami Archonci (Lantern Archon) - stworzenia przypominające kule światła ze skrzydłami ze światła i jakąś materialną maską.
  • Żywe proroctwa (Living Portent) - ucieleśnienia kosmicznych przepowiedni, wyglądające jak świecące się postaci ludzkie
Są także oczywiście nieumarli bezcieleśni, których również można uznać za byty stworzone z energii.
Poza tym wyróżnić należy także ożywione zaklęcia i smocze oddechy, a więc byty będące oryginalnie (zazwyczaj) czyjąś energetyczną bronią, która jednak magicznie ożyła.
Tymczasem w Eberronie istnieją stworzenia z energii psionicznej, quori, które to zamieszkują zazwyczaj plan snów Dal Quor. Część quori weszła w symbiozę z grupą ludzi, doprowadzając do stworzenia rasy kalashtarów, jednakże pozostali są raczej źli.

No i oczywiście można wymieniać całkiem długą listę żywiołaków złożonych z ognia, błyskawic, światła lub ich mieszanki. A na ich czele są oczywiście najnormalniejsze żywiołaki ognia.

Magic the Gathering

W Magicu znajdziemy wiele różnych istot o ciałach z różnego rodzaju energii. Naprawdę, jest ich wiele.
Na początek jednak weźmy na tapet najnormalniejsze żywiołaki, bo wśród nich znajdziemy między innymi te złożone z ognia, jak i innych form energii.
Występują one we wszystkich kolorach, bo mogą reprezentować różne żywioły, a tym samym różne formy energii.
Najbardziej dominuje wśród nich czerwień (35,2%), a więc żywioły ognia, błyskawic i kamienia. Niektóre czerwone żywiołaki naprawdę idealnie wpasowują się w to, co określilibyśmy jako istoty energetyczne, bo są po prostu figurami istot żywych zrobionymi z energii elektrycznej albo płomieni, choć oczywiście są również żywiołaki związane z magmą albo skałą, a tym samym są bardziej zbudowane z materii niż energii.
Na drugim miejscu (23,9%) są zielone żywiołaki. One także przedstawiają ziemię, ale także żywioł natury, chociażby poprzez drewno. Inaczej mówiąc: nie są to raczej istoty energetyczne.
Na trzecim miejscu są z kolei żywiołaki niebieskie (13,6%). Zazwyczaj przedstawiają sobą żywioły wody (w tym lodu) lub powietrza, jednakże można znaleźć także takie powiązane z błyskawicami, a tym samym z energią, choć ich formy niekoniecznie przedstawiane są jako zbudowane z błyskawic.
Czarne żywiołaki (5,3%) nie wydają się aż tak bardzo związane z danym żywiołem. Znajdziemy wśród nich Shadowmoorskie cindery, odpowiedniki lorwynnskich flamekinów, ale także ucieleśnienia negatywnych emocji oraz stwory związane z trucizną. Jest wśród nich jednak jeden, który można uznać za energetyczny byt - ożywiony cień, Umbra Stalker.
Białe żywiołaki z kolei stanowią najmniejszą grupę jednokolorową, zajmującą 5,1%. One również nie mają przyporządkowanego jednego żywiołu, jednak wśród nich pojawia się motyw światła, co sprawia, że niektóre, jak Cavalier of Dawn, mogą zostać uznane za byty energetyczne.
Znajdziemy również reprezentacje żywiołaków we wszystkich parach oraz kilku triach. Większość z nich nie jest jednak bytami energetycznymi, choć zdarzają się wyjątki:
  • Nivmagus Elemental (Izzet)
  • Cosmogoyf (Golgari)
  • Flame-Kin Zealot (Boros)
  • Spark Trooper (Boros)
  • Storm Spirit (Bant)
  • Omnath, Locus of the Roil (Temur)
I o Omnacie warto tu wspomnieć, gdyż był on bardzo potężnym żywiołakiem z Zendikaru, który w trakcie nowych dodatków tylko zdobywał nowe barwy, w Zendikar Rising był już czterobarwny (bez czerni), a w March of the Machines, gdy został zkompletowany przez Phyrexian, stał się pięciokolorowy.

Ale żywiołaki to nie jedyne istoty, które mogą być odczytywane jako istoty energetyczne w multiwersum.


Do żywiołaków podobne są weirdy (które zresztą początkowo miały należeć do kategorii żywiołaków). Są to istoty stworzone z połączenia dwóch przeciwstawnych sobie żywiołów, a więc np.: ognia i lodu.
Weirdy, jako istoty powiązane niemal wyłącznie z Ligą Izzet (był jeden w crossoverze z D&D) są związane z kolorami Izzet: czerwienią, niebieskim i ich połączeniem.
Niebieskie (36,7%) wydają się powiązane z żywiołami lodu, elektryczności i wody, podczas gdy jedyny czerwony to po prostu wielki ognisty potwór. Te, które łączą kolory, wydają się być jeszcze bardziej charakterystyczne, będąc kombinacjami najróżniejszych rzeczy: lodu i ognia, żelu i błyskawic itd.
Oczywiście, nie wszystkie z nich są zbudowane w całości z energii, jednak niektóre owszem. Chociażby ten nasz czerwony rodzynek, który stanowił podstawę moich izzetowych talii na początku grania w MtG Arenę.

Tymczasem aetherborni z Avishkaru są zbudowani w całości z eteru, energii używanej do zasilania tamtejszej wysoko rozwiniętej technologii. Są oni ostatnią częścią cyklu eteru. Powstają, gdy eter zostanie uwolniony z rozebranych maszyn i skumuluje się w formę humanoidów. Szybko jednak umierają, gdyż ich ciała zostają ponownie zasymilowane do środowiska. Dlatego też przeżywają krótkie, ale hedonistyczne życia.
Oczywiście, niektórym udaje się wydłużać życie poprzez wysysanie energii innych żywych istot.
Większość z nich jest czarna (89,5%), co symbolizuje ich egocentryzm i skupienie na sobie. Są jednak dwa wyjątki, które jednak mają w sobie wciąż czerń - dimirowy Contraband Kingpin i sultaiowy, Gonti, Canny Acquisitor.

Z kolei z energii psychicznej są stworzone glimmery z Duskmourne. Są one jednymi z niewielu dobrych istot na tym planie. Zapewne dzieje się to dlatego, że są manifestacjami nadziei, które pozostawiają po sobie ocalali.
Glimmery przybierają wiele różnych barw, co wiąże się z różnymi emocjami i nadziejami, z których zostały stworzone. Białe reprezentują chociażby niewinność, niebieskie ciekawość, czarne wytrwałość, czerwone odwagę, a zielone żywotność.
Każdy z nich zaś przyjmuję formę jakiegoś zwierzęcia.

Za stworzone z energii psychicznej mogą zostać uznane także iluzje, a więc manifestacje czyjejś wyobraźni, woli i ogólnie czyjegoś umysłu. Choć czasami obejmują także hologramy, które nie różnią się od magicznych iluzji aż tak bardzo.
Jako związane z magią umysłu, znaczna większość iluzji jest niebieska (aż 91,1%!). Są jednak także iluzje białe - tarcze i wymarzeni "przyjaciele" - oraz czarne - takie strachy.
Istnieją także iluzje dimirowa (iluzoryczny demon) i simicowa (widziadło jednej z nauczycielek ze Strixhaven, która umarła w trakcie najazdu Phyrexian), a także pięciokolorowa - Cromat.

Ale to jeszcze nie koniec, bo wielu różnym istotom zdarzało się bywać bytami energetycznymi w zależności od planu, na którym istnieją. Są to:
  • astelli - anioły z Krańców Wieczności, pozostałości gwiazd wchłoniętych przez pustkę
  • feniksy - jako że są ognistymi ptakamii, niektóre z nich rzeczywiście są zrobione z czystych płomieni albo błyskawic
  • fractale - maskotki kolegium Quandrix
  • geisty - duchy z Innistrad, wykorzystywane często jako źródło energii
  • glitchujące duchy - duchy z Duskmourn, duchy zmarłych w nawiedzonym domu, które przypominają zakłócenia na taśmach wideo.

Ben 10

W Ben 10 znajdziemy całkiem sporo energetycznych istot.
Z pewnością najważniejszą z nich jest ta, którą Ben jest po części, czyli rasa anodytów. Są to istoty zbudowane z many, dzięki czemu posiadają potężne zdolności manipulacji tą energią. Zdolności te są najczęściej widziane w serialu w użyciu Gwen, która używa ich razem ze swoimi innymi zdolnościami magicznymi, bo mana jest powiązana z magią.
Niemniej w Omnitrixie znajdują się również inne energetyczne byty:
Prypiatosianie-B (gatunek NRG) są kosmitami z galaktyki Andromedy, których ciała są zrobione z promieniowania. Zazwyczaj jednak, zarówno NRG jak i genetyczny dawna próbki z Omnitriksa, Pandor, są pokazywani w metalowych skafandrach, które upodabniają ich do chodzących pieców.
Podobnym kosmitą jest również rasa Atomixa, a więc kosmity z Omniverse. Jego również można uznać za istotę w skafandrze, która potrafi wykorzystywać promieniowanie (i być może pod tym skafandrem jest promieniowanie).

World of Warcraft

W WoWie z kolei mamy do czynienia z całym modelem istot energetycznych, jakimi są żywiołaki. Takimi istotami nie są bowiem jedynie żywiołaki ognia, ale także światła, cienia, magii tajemnej i entropii (spaczenia).
Do tego istnieją także tajemne widma, tajemne żmije oraz iskry - wszystkie istoty złożone z magii tajemnej.
Poza tym są także Naaru, istoty Światłości.
Są również ethereale, rasa istot, które, żeby uciec od zguby niesionej przez Władcę Pustki, opuściły swe ciała i obecnie egzystują w formie energetycznych bytów zawiniętych w bandaże jak jakieś mumie.

Inne byty energetyczne

Przejdźmy wreszcie do momentu, gdy wyliczam wszystkie pomniejsze istoty, które pasują do omawianej dziś kategorii.
A jest ich wiele:
  • 10000-woltowy duch (Scooby-Doo)
  • Arthur Parks/Living Laser (Iron Man: Armored Adventures) - członek Maggi (coś jakby mafii), który w wyniku używania uprzęży mógł strzelać laserami. Po jej zniszczeniu zachował jednak te zdolności, jednocześnie zmieniając się w żywy laser.
  • doppelgander (Martin Tajemniczy) - złośliwy duch-brat bliźniak. Gdy pewna kobieta odprawiła rytuał, by odciąć się od swojego doppelgangera, ten stał się mściwy i próbował się na niej zemścić, atakując kobiety do niej podobne i wymazując im twarze.
    Jest zbudowany z elektryczności.
  • Dr. Manhattan (Watchmen) - efekt eksperymentu, jedyny superbohater z supermocami w komiksie.
  • duchy mocy (Star Wars) - dusze Jedi, którzy potrafią manifestować się po śmierci jako swoiste hologramy 
  • gelthy (Dr. Who) - rasa, która utraciła swoje ciała w wyniku Wojny Czasu. Próbowali odzyskać je, opętując zwłoki w XIX-wiecznej Anglii.
  • klejnoty (Steven Universe) - kosmici, którzy wszyscy wyglądają trochę jak ziemskie kobiety. Z uwagi, że ich ciała to tak naprawdę konstrukty z twardego światła, klejnoty są nieśmiertelne, bo zawsze mogą odtworzyć swoje ciało
  • Max Dillion/Electro (Niesamowity Spider-man 2) - elektryk ugryziony przez genetycznie zmodyfikowane węgorze elektryczne, w czego wyniku zyskał zdolności elektrokinezy oraz zmiany swego ciała w elektryczność.
    Muszę się przyznać, że jest to bardziej sensowny rozwój wypadków niż zdolności manipulacji siłami elektromagnetycznymi po ugryzieniu przez pająka, nawet jeśli ten był radioaktywny jak ta krewetka wyłowiona 18 sierpnia. 
  • Simon Williams/Wonderman (Avengers: Potęga i Moc) - właściciel firmy, którą chciał wykupić Tony Stark. W wyniku eksperymentu Hydry, który miał mu dać moc, by przeciwstawić się Starkowi, stał się niestabilną istotą złożoną z fioletowej energii.
  • standy (Jojo's Bizzare Adventures) - widmowe istoty (lub rzadziej przedmioty) stanowiące ucieleśnienie duszy i woli ich użytkownika.
  • Tacet Discord (Wuthering Waves) - istoty stworzone z chaotycznych częstotliwości w postapokaliptycznym świecie, w którym wszelka materia zmieniła się w drgania (chyba dokładniej, dźwięk)
  • Xerath (League of Legends) - jeden z ostatnich wyniesionych, potężny mag, który manipulował Azirem, by wreszcie osiągnąć Wyniesienie. W wyniku owego rytuału stał się istotą z energii tajemnej.
Jak więc widać, różnorodność bytów energetycznych nie jest mała; zaczynając od istot pozbawionych ciała w wyniku tragedii, poprzez jednostki zmienione w energię, a na istotach, które po prostu są energią, kończąc.

Motywy związane z energetycznymi bytami

Energetyczne byty są grupą bardzo różnorodną, gdyż to, co ich łączy, to stan, w jakim się znajdują. Ich kształty ciała oraz energia, z której są zbudowane, mogą się od siebie bardzo różnić. Zupełnie inne właściwości przypiszemy bowiem istocie elektrycznej, inne ognistej, jeszcze inne świetlistej, a jeszcze inne tej zrobionej z innego promieniowania. I choć większość przykładów tu przedstawionych ma formę humanoidalną, łatwo wyobrazić sobie takie same istoty, tylko że w formie zwierząt.
Są jednak rzeczy, które się powtarzają, i teraz wam o nich opowiem.

Lasery!

Bardzo często energetyczne byty potrafią atakować przy pomocy promieni tej samej energii, z której są one stworzone. Najlepiej działa to oczywiście z promieniowaniem elektromagnetycznym, gdyż ono nawet w rzeczywistości bywa emitowane w formie takich skoncentrowanych promieni.
Jakby ktoś się nie domyślił, tak, chodzi mi o lasery.
Niemniej, takie lasery wydają się możliwe także i w wypadku innych form energii, bo kto powiedział, że energia żywiołów nie może być wystrzeliwana w takiej postaci?

Niestabilne ciało

Jak już mówiłem, energia nie jest tak stabilna jak materia, jeśli chodzi o stworzenie ciała.
Wiele istot z niej złożonych ulega rozproszeniu, powolnej entropii, która jednak zachodzi o wiele szybciej niż w wypadku normalnych, żywych istot. Po prostu w pewnym momencie zaczynają się rozpadać, rozmazywać itd.
Patrz: Wonderman:

Czasami jednak ciała tych istot są na ogół stabilne, jednak można je zdestabilizować przy użyciu odpowiednich form energii.

Zakucie w metal

Trochę związane z poprzednim.
Metalowe elementy bardzo często są pokazywane jako coś, co ogranicza energetyczne byty. Zdecydowanie, dawanie im elementów, które nie są złożone z czystej energii, dodaje im materialności.
Może to zarówno stanowić ładny element ich designu, swoisty kontrast, jak i coś ważnego dla nich: przyrząd stabilizujący ich niestabilne ciała albo/i ograniczający ich moc, by nie zmieniły się w atomówki. Ani Atomówki!

Teleportacja przez sieć

Bardzo częstym motywem jest również zdolność podróży bytów energetycznych przez formy przesyłania energii, takie jak chociażby kable elektryczne. Dlatego właśnie Electro czy Living Laser potrafili pojawiać się na ekranach.

Superszybkość

A nawet jeśli podróże przez kable są niemożliwe, bo jeszcze nie ma kabli, wiele bytów energetycznych jest bardzo szybkich. Trudno się bowiem dziwić czemuś złożonemu ze światła, że jest w stanie osiągnąć szybkość światła!

Pochłanianie energii

Skoro te istoty są zrobione z energii, bardzo często także tą energią się żywią.
Oznacza to nie tylko to, że część z nich może dosłownie fotosyntezować, ale także mogłaby być niewrażliwa na bronie opierające się na energii (blastery, kule energii, błyskawice) oraz dzięki temu rosnąć w siłę, nawet zwiększając swoje rozmiary.

Moje pomysły na byty energetyczne

A teraz przejdźmy do segmentu, w którym opowiadam o moich pomysłach na omawiane dziś stworzenia!
Byty energetyczne nie potrzebują jakiegoś wielkiego wydobywania rzeczy ciekawych, w przeciwieństwie do niektórych istot już omawianych na moim blogu, ale zawsze znajdzie się coś, czego jeszcze nie było albo jeszcze nie zaakcentowano tego tak mocno.

Pomysł #1: Spontanicznie tworzące się istoty

Wyobraźcie to sobie, że w miejscach, gdzie istnieje duże nagromadzenie energii (elektrowniach, miejscach burz, wulkanach itd.), energia ta gromadzi się w istoty przypominające ludzi i zwierzęta, a następnie odgrywa zachowania, które uważa za odpowiednie.
Tak, być może trochę zainspirowałem sie tu Tacet Discords w WuWy, jednak musicie przyznać, że sam pomysł jest ciekawy.

Pomysł #2: Istoty energii żywiołów

To po prostu inna wersja żywiołaków... Różnica jest jednak taka, że większość żywiołaków jest na ogół stworzona z danego żywiołu, a większość z tych żywiołów wiąże się z materią, a nie energią.
Co jeśli jednak te istoty, być może jakieś Wielkie Żywiołaki, są czystą energią magiczną danego żywiołu? Wiecie, energii ziemi, wody, powietrza, metalu, drewna czy czegokolwiek, co sobie wymyślimy. Nie tylko ognia!

Pomysł #3: Pożeracz

Bardzo mi się idea Technovore z Marvela, czyli maszyny pożerającej technologię. Można by coś takiego zrobić, ale z energią.
Ogólnie, chodzi o potwora z energii, który pożera energię z innych źródeł, być może nawet ograniczonych tym, z jakiej energii powstał. Na przykład potwór z elektryczności żerowałby na elektryczności, świetlisty na świetle itd.
W każdym razie, myślę, że to byłoby coś ciekawego!

Pomysł #4: Byt energii... życiowej

Dusza, aura, chi, chakry... Koncept energii życiowej występuje w wielu kulturach i do pewnego stopnia ma sens z punktu widzenia nauki, bo jednak wytwarzamy pewną energię w procesach życiowych.
A więc co, jeśli jakiś byt energetyczny powstałby właśnie z tej energii, energii życiowej? Cóż, myślę, że to byłoby coś ciekawego. Samo stworzenie odpowiedniej ilości energii życiowej może wymagać poświęcenia wielu żyć... albo nie do końca! Może ta energia jest uwalniana w świat przez żywe istoty, a więc by powstała taka istota energetyczna, musi być dużo życia w okolicy!

I to by było chyba na tyle. Ten wpis pisało mi się bardzo długo, bo po drodze jeszcze chorowałem.
Mam jednak nadzieję, że napisałem go dobrze i ciekawie, że wam się spodobał. Skomentujcie i udostępnijcie tego posta, by mój blog się rozwijał.
Do przeczytania!

Bibliografia:

Komentarze

Popularne posty